Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Teraz jest Pt cze 05, 2020 12:20 pm



  • Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 
    Autor Wiadomość
     Tytuł: Lodołamanie
    PostNapisane: Wt gru 31, 2019 10:26 pm 
    Weteran
    Weteran
    Avatar użytkownika
    Online

    Posty: 228



    Rangi specjalne
    Sekcje
    Tytuły dodatkowe
    Znaczące funkcje fabularne

    ROLE PLAY
    Na prośbę Respecty, w Shiverspeak zebrała się na prawdę pokaźna grupa Awijczyków. Byli to Złata, Warden, Kurtz z golemem KGB, Gero, Gerald, RogueMoth oraz Pralinka i jej sowa Shiny. Po krótkim wprowadzeniu w sytuację, popielka zaprowadziła drużynę do punktu, skąd mieli przystąpić do działania. Po rozpoznaniu przeprowadzonym przez sowę i poznania sił wroga, na które składało się pięć żywiołaków i jeden spaczony norn - goliat, wszyscy rozmieścili się na stanowiska. W centrum pozostali Warden, Gerald, Gero i Respecta, na lewą flankę przeszła grupa strzelecka składająca się z Rogue, Pralinki oraz Złatej. Z prawej strony znaleźli się Kurtz i KGB, którzy mieli zainicjować atak. Kupiec z Cytadeli rozpoczął od ostrzału rakietowego. Sześć pocisków wzbiło w powietrze tak dużo śniegu, że niemożliwym do określenia było, co się dzieje za powstałą zasłoną.
    Wtedy, do wszystkich uszu dotarły dźwięki przygotowywanego przez przeciwnika ataków. Zza śniegu wyleciała fala lodowych odłamków, większych i mniejszych. Poobijały się od pancerza Kurtza, bariery ustawionej przez Wardena, od boku Złatej, którą duży fragment przewrócił. Jeden z mniejszych odłamków wbił się w napierśnik sylvara-deadeye, ale miał na tyle szczęścia, że to trafienie zostało w większości zaabsorbowane przez opancerzenie.
    Po tym ataku, zza zasłony wrogowie przypuścili szarżę. Starcie nie należało do najdłuższych, ale trwało dość długo, by być wyczerpujące. W wyniku początkowej fazy potyczki, grupa strzelecka rozstrzelała i powaliła wspólnymi siłami jednego z lodowych żywiołaków, którego następnie dobiła Złata przy pomocy glifu. W centrum, Warden użył bariery zza której centralny zespół wyprowadzał ataki mające powstrzymać szarżę spaczeńców. Zostali oni podpaleni przez alchemiczne środki Gero oraz wybuch z bariery strażnika, oraz uszkodzeni rewolwerem Geralda, który nawet rozbił część lodowego hełmu goliata. Jednak sprowadził tym na siebie jego złość. Kurtz i jego golem mieli przed sobą dwóch wrogów, walczyli z nimi cofając się krok po kroku i prowadząc ostrzał. Jeden z żywiołaków chciał podnieść i rzucić KGB, ale został rażony prądem i breneką, co zakończyło jego funkcjonowanie. Był jednak jeszcze drugi.
    Do "grupy centrum" dołączyła "grupa strzelcy". Wspólnymi siłami, jeden żywiołak został wyeliminowany w związku z atakami pistoletów Rogue oraz fotonowego młota Gera. Drugi zaczął okładać pięściami Wardena, przed czym człowiek chronił się tworząc wokół siebie małą barierę.
    Gerald zwinnie unikała ataków goliata ostrzeliwanego przez Pralinkę, jednak przez chęć zadania wrogowi ciosu, inżynier w końcu dał się trafić niespodziewanym chwytem. Został kopnięty po nogach, tak, że jego kostka została zwichnięta. Przed zdeptaniem ochronił się odturlując się spod nogi olbrzyma. W tym czasie, po wbitych strzałach, na plecy spaczeńca wskoczył Rogue. Wspinał się po nich, ale został zrzucony gdy goliat zaczął upadać na plecy. Może była to jego własna taktyka, a może skutek ataków Pralinki.
    W tym czasie, Kurtz wszedł w bezpośrednie starcie z żywiołakiem. Wpadli na siebie i zaczęli turlać się w dół wzniesienia, okładając się wzajemnie pięściami. Ostatecznie, popielec zdołał się wyrwać i wykończył wroga strzałem ze strzelby. Gdy dołączył wraz z KGB do reszty grupy, wraz ze Złatą, powstrzymali przeciwnika który ciągle tłukł barierę Wardena.
    Egzekutorka strzeliła po jego nogach, czym go przewróciła, jednak ten w czasie obrotu strzelił w nią lodem. Po częściowo skutecznym uniku, Srebrnooka została raniona w plecy. Nie było w tym jednak nic z sukcesu żywiołaka, który gdy tylko dostrzegł skutki swojego ataku, został rozerwany ostrzałem Kurtza i KGB.
    Gero wystrzelił wygenerowanym z fotonowego pieca wielkim laserem po nogach goliata, co dało już stuprocentową pewność, że ten nie wstanie. Rogue w tym czasie rzucił się na głowę olbrzyma i wbił sztylety w jego oczy. Kowal światła chciał pomóc w dobijaniu przy pomocy swojego laserowego miecza, ale wtedy oboje zobaczyli co robi Gerald. Ludzki inżynier zaczął strzelać w głowę powalonego, w związku z czym, sylvar musiał rzucić się na ziemię by nie zostać raniony, a popielec zrezygnował ze swojego planu.
    Awijczycy się przegrupowali i nastąpiła krótka odprawa, po której zespół się rozszedł. Został rozwiązany tak samo spontanicznie, jak powstał, na szczęście z pozytywną myślą - dobrze wykonanym zadaniem.

    [+] OOC
    Prowadzący: Aracz
    Uczestnicy:
    Nassan
    Denemu
    Warden
    Penturion
    Złata
    RogueMoth
    Pralinka



    Obrazek
    Góra
      Zobacz profil  
     
    Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
    Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 

    Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    Kto przegląda forum

    Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości


    Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
    Nie możesz odpowiadać w wątkach
    Nie możesz edytować swoich postów
    Nie możesz usuwać swoich postów

    Szukaj:
    Skocz do: