Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Teraz jest Cz kwi 02, 2020 1:39 pm



  • Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 68 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4
    Autor Wiadomość
     Tytuł: Re: Wieczna Wojna - Rozdział II
    PostNapisane: Pt mar 13, 2020 10:15 pm 
    Mieszkaniec
    Mieszkaniec
    Avatar użytkownika
    Offline

    Posty: 13
    Weeee-zapiszczała Eva z radości widząc działające działo gromiące demony próbujące przedostać się przez północna bramę. Obróciła się by ruszyć w stronę południowej bramy, z zamiarem przeprowadzenia niezbędnych napraw uruchamiających tamtejsze działo i dostrzegła wrogów wdzierających się do obozu. Mina jej zrzedła okrutnie. -Tam na południe!- zapiszczała głośno dając znak nornom ze swojego krewe, by zwrócili uwagę na przedzierające się do obozu demony. Ruszyła biegiem wzdłuż muru, używając swoich butów i lotni wykonała skok by wylądować na placu. Sięgnęła po termolance i zasłaniając się tarczą skierowała się w stronę wroga. Strasznie się bała, urzeczywistniły się jej najgorsze obawy. Wróg wtargnął do obozu. Nie było już czasu na naprawy i inżynierskie sztuczki, trzeba było walczyć. Eva ma zamiar ruszyć z pomocą południowym obrońcom, jeśli walka przybierze zły obrót mała asura uruchomi reaktor fotonowy zamieniając swój pancerz w świetlista kuźnie i zacznie razić wrogów strzelając wiązkami energii z dystansu. Obawiała sie nadmiernego ciepła wytwarzanego przez reaktor, ale nie było wyboru. Krytyczne sytuacje wymagają krytycznych decyzji.
    Góra
      Zobacz profil  
     
     Tytuł: Re: Wieczna Wojna - Rozdział II
    PostNapisane: So mar 21, 2020 10:42 pm 
    Weteran
    Weteran
    Avatar użytkownika
    Online

    Posty: 458



    Rangi specjalne
    Sekcje
    Tytuły dodatkowe
    Znaczące funkcje fabularne

    Opiekun (RP) Loremaster (RP) ROLE PLAY Zwycięzca Igrzysk Angu Radny
    Muzyka
    ObrazekObrazek
    Obrazek
    ObrazekObrazek
    Obrazek

    Obrazek

    [+] Oznaczenia
    Numery (1-4) - Niebołuski,
    Białe pionowe linie - Pozostałości z wieżyc - dzika energia,
    Czarne pionowe linie - Wchłonięta energia,
    Fioletowo-czerwony punkt - Wróg,

    Obrazek

    Warden - Po wylądowaniu wraz z Soeją miał parę chwil na oddech oraz zebranie myśli. Niebołusek przez ten czas mógł dojść do siebie i pozbyć się negatywnego efektu ogłuszenia, będąc po chwili gotowym do dalszego działania. Radny widocznie miał plan, by wierzchowiec pochłonął energię z wybuchu wieżycy. Nie tracąc już więcej czasu pochwycił lejce, a Niebołusek wkrótce zaczął mocno uderzać skrzydłami, kierując się bliżej i bliżej energii. Nie minęło dużo czasu, a stworzenie otworzyło paszczę oraz zjadło energię, która przywróciła sił witalnych oraz wzmocniła umiejętności. Tutaj zbrojny zauważył jak towarzysze przeprowadzają następne działania. Widzieli wraz z Soeją plecy wroga oraz jego liczne łuski, mogli wkrótce przeprowadzić atak lub ruch taktyczny...

    ✦ Włócznie ze Smoczej Krwi - 5 sztuk (+ 4 |Soeja|)
    ✦ Wierzchowiec (nr. 1) - "Doładowany"




    Edward - Człowiek bardzo szybko leciał w stronę drzewa, na szczęście wróg nie zaatakował go w pierwszej kolejności. Mesmer musiał prędko wyprowadzić manewr, by nie rozbić się o masywne drzewo. Wykonał mocny ruch wierzchowcem, zmieniając trajektorię lotu oraz unosząc się ostro w górę - rownolegle do kory obiektu oddalonego o jedynie kilka metrów. Mesmer unosząc się zauważył, że Niebołusek tracił przyspieszenie niemniej jednak był dość wysoko ponad głową przeciwnika. Człowiek chwycił w swą dłoń lejce, miał już gotowy plan do wykonania - Niebołusek zrozumiał przekaz i wystarczyło wdrożyć czyny w życie. Mesmer postanowił zaszybować, lecz tym samym musiał nieco obniżyć wysokość lotu - lecz nadal pozostając na trasie bezkolizyjnej, tak na oko 20 metrów ponad wrogiem. Niebołusek rozprostował skrzydła oraz przepuszczał przez swe błony odpowiednie ilości powietrza, by przeprowadzić odpowiednio lot jakby sobie życzył tego jeździec. Przez ten czas Edward z sukcesem wytworzył dwa klony, które uchwyciły włócznie i były gotowe do skoku. Mesmer przybliżał się coraz to bardziej do wroga z dość dużą prędkością, aż nagle klony zeskoczyły. Jeden z nich spadł w dół, lecz nie trafił i rozbił się wraz z włócznią o ziemię. Drugi magiczny twór natomiast miał tylko odrobinę więcej szczęścia oraz wylądował na głowie, niemniej jednak w niefortunny sposób, bo nadziewając się na ostrą łuskę i znikając. Włócznia wbiła się w pancerzyk, nieco go niszcząc - niemniej jednak nie zrobiło to na wrogu żadnego wrażenia. Przeciwnik widząc przelatującego Edwarda namierzył go oraz miał zaraz wystrzelić szybką i zmasowaną serię łusek. Pociski wielkości ludzkiego kciuka mogły osiągać szybkość naddźwiękowej, a ich ogromna ilość mogła być liczona w trzydziestu. Wierzchowiec ostrzegł skrzeknięciem swego jeźdźca, Mesmer miał kilka sekund na podjęcie się odpowiedniego manewru.

    ✦ Ranny - Obrażenia lewego barku (-) | Użyta pierwsza pomoc (+)
    ✦ Włócznie ze Smoczej Krwi - 2 sztuki
    ✦ Wierzchowiec (nr. 4) - "Doładowany", "Na celowniku",




    Claire - Kobieta otrząsnęła się niebawem z skutków wybuchu, na szczęście wróg nie skupił się na niej i mogła odetchnąć. Jej Niebołusek również odzyskał pełną sprawność wkrótce, dając znać o tym lekko zmęczonym dźwiękiem skrzekania. Claire zauważyła w tym samym momencie, że deszcz ognia zaczął się kończyć na daną chwilę - nikt już nie musiał się obawiać obrażeń z nieba, większym zagrożeniem był już w istocie sam wróg. Kobieta słusznie podleciała w stronę dzikiej energii, by pożywić swego wierzchowca. Roztropna decyzja sprawiła, że po chwyceniu i pochłonięciu magii w paszczę, Smoczęcie zaczęło się szybko regenerować oraz leczyć swe rany, do tego przywracając witalność oraz wytrzymałość. Dało się wyczuć od wierzchowca drugi oddech sił. Do tego Claire zauważyła, że brand został wypchnięty poprzez tą energię. Claire po pochwyceniu energii przez Niebołuska zaczęła kierować się w stronę przeciwnika, lecąc na wprost gdyż nie było już ognistych pocisków z nieba. Zauważyła, że wróg skupił się całkowicie na Edwardzie - oznaczało to idealną okazję na atak z zaskoczenia. Kobieta leciała w linii równo na poziomie łba stwora, zbliżając się nieco od jego lewej frontalnej strony do głowy. Claire przyjęła postawę wilka oraz chwyciła włócznię - niemniej jednak wróg nie wykonał jeszcze ataku, natomiast Warden i Soeja nie przeprowadzili swego działania ofensywnego - co oznaczało, że kobieta miała jeszcze chwilę na podjęcie ostatecznej decyzji co do wyprowadzenia ataku. Miała się zbliżyć całkowicie do głowy wroga w około kilku sekund, lecąc dość prędko i wysoko ponad ziemią.

    ✦ Włócznie ze Smoczej Krwi - 3 sztuki
    ✦ Więź Duszy - Bardzo widoczny cel (-) | bojowa efektywność (+)
    ✦ Wierzchowiec (nr. 3) - "Doładowany"




    Soeja - Kobieta podsumowując w swej głowie minione akcje, w danej turze nie musiała zbyt wiele robić. Pogładziła delikatnie Niebołuska po skórze w geście otuchy. Poczuła jednocześnie magię bijącą od stworzenia, siłę, witalność oraz pewnego rodzaju ogromne emocje związane z walką. Adrenalina biła w powietrzu i unosiła się, każdy mógłby to wyczuć. Soeja napełniła jeszcze trochę Niebołuska magią, ten w tym momencie był już bardziej niż gotowy do następnych wymagających działań. Kobieta zauważyła (zarówno jak Warden), że towarzysze zaczęli już przeprowadzać atak.

    ✦ Włócznie ze Smoczej Krwi - 4 sztuki (+ 5 |Warden|)
    ✦ Pasażer - łatwiejsze wykonywanie działań (+)
    ✦ Wierzchowiec (nr. 1) - "Doładowany"


    Perspektywa - Eva i Alarug

    Wróg po szybkim ataku Edwarda wkrótce powrócił do swych sił i zaczął namierzać w Mesmera, w zamiarze wystrzelenia swej serii pocisków. W tym samym czasie przeciwnik był wystawiony na działanie zbliżającej się od frontu Claire oraz znajdujących się z tyłu Wardena i Soeji. Najbardziej zagrożony był Edward, który musiał czym prędzej wykonać odpowiednie manewry by uniknąć śmiertelnie niebezpiecznej salwy szybkich małych, ale niebezpiecznych pocisków. Dodatkowo ognisty deszcz przestał opadać z niebios, ułatwiając nieco zadanie bojowe w obliczu potężnego wroga... Jakie będą dalsze losy bohaterów na froncie?

    Obrazek

    ObrazekObrazekObrazek

    OOC
    Góra
      Zobacz profil  
     
     Tytuł: Re: Wieczna Wojna - Rozdział II
    PostNapisane: N mar 22, 2020 4:00 pm 
    Aiwe
    Aiwe
    Avatar użytkownika
    Offline

    Posty: 54



    Rangi specjalne
    Sekcje
    Tytuły dodatkowe
    Znaczące funkcje fabularne

    ROLE PLAY Medyk
    Ach.. atak trochę nie wyszedł, może chociaż trochę udało się uszkodzić pancerz tego bydlaka..
    Dostrzegając że Claire szykuje się do szarży na stwora i uświadamiając sobie że jest na celowniku tej bestii cieszył się że chociaż ogień przestał opadać z nieba i podjął szybką decyzje..
    To był chyba dobry moment by w końcu skorzystać z mocy amuletu Omakhan,
    tak więc aktywowanie go było pierwszą rzeczą którą zrobił, następnie postanowił za pomocą swej magii Chaosu spróbować jak najbardziej wesprzeć swojego wierzchowca, chwycić się go najmocniej jak potrafił i wydać polecenie..
    -Łusek, zaryzykujemy raz jeszcze, możliwe że źle się to skończy, ale równie źle się to dla nas skończy jeżeli oberwiemy.. Celuje konkretnie w nas, zanurkuj i obkręcaj się w okół własnej osi by nabrać jak najwięcej prędkości i zaraz nad ziemią musimy wyprostować skrzydła i nie trafić w ziemię, może uda nam się uniknąć wroga, no i będziemy nieźle zasuwać więc musimy uważać żeby w nic nie przywalić..
    Nie zapowiadało się to dobrze, ale innej opcji chyba niema, byleby nadal skupiać na sobie uwagę stwora i dać innym czyste pole do ataku..



    Góra
      Zobacz profil  
     
     Tytuł: Re: Wieczna Wojna - Rozdział II
    PostNapisane: Wt mar 24, 2020 4:46 pm 
    Weteran
    Weteran
    Avatar użytkownika
    Online

    Posty: 458



    Rangi specjalne
    Sekcje
    Tytuły dodatkowe
    Znaczące funkcje fabularne

    Opiekun (RP) Loremaster (RP) ROLE PLAY Zwycięzca Igrzysk Angu Radny
    Warden widząc, że towarzysze są już w stanie gotowości do najbliższego kontaktu z wrogiem, postanowił również zadziałać oraz wspomóc kompanów. Chwycił za lejce mocno oraz nakazał Niebołuskowi wyruszyć w stronę zagrożenia, trzymając się co najmniej 5 metrów nad wrogiem. Warden zauważywszy, że już nie pada ognistym deszczem mógł odetchnąć z ulgą, po czym odparł niebawem do Soeji - Wygląda na to, że jest dość mocno opancerzony... Co za tym idzie, nie jest zbyt mobilny. Duża masa, mniejsza mobilność. Ciekawe czy potrafi spoglądać w górę. Podlecimy tuż nad jego głowę, powinien mieć tam martwą strefę i nie spostrzeże nas... Przygotuj włócznie i wal celnie ile wlezie, bez rozkazu. - Po chwili jak odparł, tak miał zamiar zrobić. W trakcie lotu pokonując kolejne metry z dość dużą prędkością, miał wkrótce zamiar znaleźć się tuż nad głową stworzenia, ale nie za nisko, czy też nie za wysoko. Miał na uwadze, że łuski pociski mogą sięgać nieco wyżej, dlatego obliczył, że idealną pozycją będzie ustawić się 9 metrów ponad głową. Miał zamiar zawisnąć w powietrzu i trzymać się ciągle tej pozycji, lecz podążając za wrogiem, jeśli ten się poruszy. Oczywiście miał wykonać unik w razie gdyby któreś z pozostałych Niebołusek miało w nich walnąć w locie, tak samo miał zareagować w razie pocisków, nieważne jakich...



    Obrazek
    Góra
      Zobacz profil  
     
     Tytuł: Re: Wieczna Wojna - Rozdział II
    PostNapisane: Śr mar 25, 2020 6:43 pm 
    Mieszkaniec
    Mieszkaniec
    Avatar użytkownika
    Offline

    Posty: 13
    Przełknęła głośno ślinę widząc nadlatującego demona. Ścisnęła mocniej w łapkach termolance i tarcze. Techno-okular wydał kilka mechanicznych dźwięków skanując skrzydlatego przeciwnika. Dane na temat impa natychmiast wyświetliły się jej na powierzchni siatkówki. Przymknęła trochę prawe oko analizując słabe punkty wroga.Choć wystraszona była zdeterminowana i gotowa do walki. Taktyka była prosta, miała zamiar każdy atak wroga przyjąć na swoją magnetyczno-kinetyczną tarcze i w dogodnym momencie zadawać ciosy w słabe punkty impa termolancą. Wierzyła że, rozgrzana do granic możliwości plazma w zastoju magnetycznym ustali wynik walki, na jej korzyśc jednym ciosem.
    Góra
      Zobacz profil  
     
     Tytuł: Re: Wieczna Wojna - Rozdział II
    PostNapisane: Śr mar 25, 2020 7:24 pm 
    Przybysz
    Przybysz
    Avatar użytkownika
    Offline

    Posty: 14
    Soje ucieszył fakt, że akcja jej i Radnego dobrze się skończyła. Była dumna z siebie, że podołała, choć zdawała sobie sprawę z tego, że to jeszcze nie koniec. Bardzo też martwiło ją to, jak teraz poradzą sobie ich towarzysze. Miała nadzieję, że nic się im nie stanie - bała się o nich. Spoglądała z przerażeniem w oczach na latających tu i tam na swoich niebołuskach Aiwijczyków, którzy zmagali się z trudnościami, jakie ich spotykały. Bolało ją to, że nie mogła teraz nic zrobić. Chciała im pomoc, ale pozostawało jej obserwowanie i trzymanie kciuków, że nic im się nie stanie.
    Czekała też przy tym na dalsze instrukcje od Wardena. Gotowa na wszystko.

    Po krótkiej chwili pojawiły się kolejne rozkazy od Radnego - ucieszyło ją to, że chce pomóc przyjaciołom, dlatego długo nie czekając, zebrała się w sobie, by być gotowa do dalszego działania. Wyglądało na to, że po raz kolejny miała użyć włóczni. Lekko ją to zmartwiło, ale już nie tak bardzo, jak za pierwszym razem. Wiedziała już teraz czego może się spodziewać, także teoretycznie powinno jej być łatwiej wykonać kolejny rzut. Aczkolwiek nie miała zamiaru zrobić tego zbyt pewnie siebie - postanowiła przygotować się do rzutu tak samo jak wcześniej. By zrobić to równie dobrze.



    Karta Postaci


    Ostatnio edytowano Śr mar 25, 2020 7:45 pm przez Soeja, łącznie edytowano 1 raz
    Góra
      Zobacz profil  
     
     Tytuł: Re: Wieczna Wojna - Rozdział II
    PostNapisane: Śr mar 25, 2020 7:40 pm 
    Mieszkaniec
    Mieszkaniec
    Avatar użytkownika
    Offline

    Posty: 45
    - Nie ma co - Szepnęła do siebie pod nosem - Lepszej okazji nie będzie. Lekko uniosła się w siodle, by ułatwić sobie rzut, ale nadal mocno trzymała się łydkami boków zwierzęcia. Wycelowała włócznię w łeb stwora i chciała wykorzystać pęd lotu, by cios zadał jak najwięcej obrażeń. Następnie z całych sił pogna niebołuska do góry, tak by po akcji wznieść się od razu ponad głowę wroga i stamtąd szybko rozeznać się w sytuacji i podjąć dalsze kroki.



    Obrazek
    Góra
      Zobacz profil  
     
     Tytuł: Re: Wieczna Wojna - Rozdział II
    PostNapisane: Śr mar 25, 2020 9:29 pm 
    Mieszkaniec
    Mieszkaniec
    Offline

    Posty: 22
    Utrzymywał szybką postawę. Starał się przemieszczać między Paktowiczami szybko i zwinnie, korzystając z nich jako z osłony przeszkadzającej w obraniu go za cel. By nie zranić żadnego z sojuszników, uderzał głównie znad łba i wyprowadzał cięcia od spodu, co miało zminimalizować szansę zahaczenia o kogoś z jego strony.
    Jeśli widział, że ktoś z Paktu jest wyraźnie osłabiony, poleceniem wycofywałby go na drugą linię. Starał się wprowadzać rotację między żołnierzami, tak, by wyczerpani mieli moment na odsapnięcie, a ci, którzy złapali oddech, nie marnowali się z tyłu. Sam przy tym na zmianę pojawiał się w boju i ukrywał się na tyłach, by stamtąd wydawać komendy zmian i wypatrywać wrogów, których może w odpowiednim momencie uderzyć toporem. Skupiał się również na sojusznikach potrzebujących pomocy, żeby bohatersko ich ratować chociażby zasłaniając kogoś z nich sobą, jeśli cios we wroga wymagałby zbyt wiele czasu. W takich przypadkach zasłaniałby się mocnymi karwaszami, nadstawiając łapę tak, by atak zsunął się w stronę przeciwną od centrum jego ciała.
    Przy tym obieraniu celi, monitorowałby ogólne położenie sił wroga. Żeby przy komendach ustawiać też szyk na taki kształt, by żaden z wrogów nie był w stanie przejść za formację i zrobić szkód na tyłach.
    Góra
      Zobacz profil  
     
    Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
    Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 68 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4

    Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    Kto przegląda forum

    Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


    Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
    Nie możesz odpowiadać w wątkach
    Nie możesz edytować swoich postów
    Nie możesz usuwać swoich postów

    Szukaj:
    Skocz do:  
    cron