Forum Aiwe
http://forum.aiwe.eu/

Awijskie Laboratorium
http://forum.aiwe.eu/viewtopic.php?f=16&t=373
Strona 1 z 2

Autor:  Respecta [ Pn kwi 08, 2019 12:04 pm ]
Tytuł:  Awijskie Laboratorium



Blok Organizacyjno-Komunikacyjny (BOK)
Obrazek
Jedyna część Laboratorium Aiwe znajdująca się na powierzchni Miasta, w Dzielnicy Technologicznej, z możliwością wolnego wstępu.
Zajmowana przez BOK przestrzeń, stanowiła niegdyś całość Laboratorium, która teraz jest ukryta.
Wejście do pomieszczenia zabezpieczają, chowające się w ścianie budynku, mechanicznie otwierane wrota.
Jest to miejsce do którego może przyjść każdy, kto tylko zechce zapytać technologów o sprawy techniczne, zamówić potrzebne urządzenie lub zwyczajnie porozmawiać.
Obrazek
Na lewo od wejścia znajduje się biurko i dwa regały. Jeden zawiera papierową dokumentację TRASHu, drugi natomiast szereg ksiąg, planów, schematów oraz instrukcji pochodzących z najróżniejszych części Tyrii.
Na biurku znajdują się natomiast przybory do pisania i rysowania, a także ryzy papieru, które pozwalają technologom lub odwiedzającym przelewać swe pomysły na papier.

Na prawo od wejścia znajdują się dwa asurańskie komputery.
Jeden stanowi terminal, który pozwala na przeglądanie urządzeń przechowywanych w TRASHu, ponadto można znaleźć w nim informacje dotyczące różnych nowinek technologicznych z całej Tyrii.
Drugi komputer ma bardziej wszechstronne zastosowanie niż tylko przeglądanie bazy danych, jako przykład może służyć możliwość połączenia maszyn czy też modyfikacje oprogramowania.

Na wprost od wejścia znajduje się statua smoka z nozdrza której, nie wydobywa się już mgła jak, miało to miejsce w dawnych czasach, dzięki czemu wnętrze pomieszczenia sprawia znacznie przyjemniejsze wrażenie.
Błędem byłoby stwierdzenie, że pomnik to tylko ozdoba, wręcz przeciwnie, ukryta wewnątrz niej maszyneria pozwala upoważnionym do tego osobom przedostać się do Głównego Kompleksu Badawczego.


Stan całości laboratorium

[+] Aktualni, upoważnieni technologowie
+Respecta Ripsharp
O przyznanie upoważnienia do korzystania z całości laboratorium należy zgłaszać się do rady oraz aktualnie upoważnionych technologów

Autor:  Edward Dragonnson [ Śr paź 02, 2019 3:24 pm ]
Tytuł:  Re: Awijskie Laboratorium

Edward przyszedł na BOK szukając pomocy w pewnej sprawie. Niósł ze sobą torbę, w której trzymał coś o wielkości przybliżonej do jednoręcznego miecza.
Starał się odnaleźć Respectę, która mogłaby rozwiązać jego problem.
Jeżeli udało mu się na nią natrafić wytłumaczył iż wpadł na pomysł stworzenia ciekawej broni, którą chciałby przetestować, jednak przydałaby mu się pomoc wykwalifikowanego inżyniera. Miał on nadzieję uzyskać coś w stylu, kostura i miecza, gdzie ten drugi wykonany był z kości demona (szponu Córy Ogmirra) który udało mu się kiedyś zdobyć na podczas jednego ze zleceń. "Szpon" miałby zostać przerobiony na zakrzywione ostrze zaostrzone z obu stron i miałoby mieć możliwość połączenia się w dowolnym momencie z drugim końcem kostura (tym bez kryształu) by wytworzyć z obu broni kosę. Potrzebna mu pomoc w wykonaniu miecza z kości oraz wykonania odpowiedniego mechanizmu który pozwoliłby na takie działanie.

Autor:  Respecta [ Śr paź 02, 2019 4:57 pm ]
Tytuł:  Re: Awijskie Laboratorium

Gdy Edward wszedł do środka, mógł słyszeć jakieś syczenie i bulgotanie. Pochodziło ono z nieokreślonego źródła, gdzieś zza ściany na przeciw wejścia. Po chwili rozległo się jakieś uderzenie, jakby coś upadło, a zaraz jak wszystkie dźwięki ucichły, z przejścia wyłoniła się Res. Ubrana zupełnie codziennie, bez śladów tego, co musiała robić w skrytych częściach laboratorium.
Wysłuchała Edwarda i zaprosiła go do jednego z biurek. Usiadła na miejscu, wzięła pisadło, kilka kartek, słuchając pisała jakieś krótkie słowa klucze i bazgrała bliżej nieokreślone wzory
- Myślę, że możemy w tym zastosować mechanizm sprężynowy. Po wsunięciu rękojeści ostrza w kostur, zapadka odblokowywała by sprężyny i ich elementy, i te zakleszczałaby by wszystko w jedną, stabilną kosę. Tylko przy wyciąganiu musiałbyś używać dźwigni, chociaż i to chyba mogłabym ograniczyć do jednego przycisku. - Część słów, które mówiła, zapisywała sobie na przyszłość. Po chwili uniosła wzrok i zmarszczyła nos tak, że nawet wibrysy nastroszyła.
- Ten pazur. Ma jakieś właściwości, na które muszę uważać? - Spojrzała się na przedmiot i wzdrygnęła ogonem - To, co podchodzi od demonów potrafi mieć w sobie niemiłe niespodzianki. Nie tylko nie chcę go złamać, ale wolę uniknąć klątw - Parsknęła, pół rozbawiona, pół w nerwach.
Na kartce pojawiał się już uproszczony szkic pazura i mechanizmu.

Autor:  Edward Dragonnson [ Śr paź 02, 2019 5:21 pm ]
Tytuł:  Re: Awijskie Laboratorium

-Jeżeli nie zaliczasz do niespodzianek możliwości ponownego zmaterializowania żądnego zemsty i niebywale rozgniewanego demona to nie powinien kryć żadnych niespodzianek
Edward powiedział bardzo poważnym tonem i z bardzo poważną miną trwał tak przez chwilę wpatrując się prosto w oczy Respekcie. Po chwili jednak dodał:
-A tak poważnie to trzymam ją już od jakiegoś czasu i nie wykryłem żeby emanowało to jakąś aurą czy przejawiało jakieś nadzwyczajnie właściwości. Wydaje się być zwykłą dosyć twardą kością, znaczy no zwykłą jak na kość demona. Co do tego zwolnienia natomiast zastanawiam się gdzie mógłby się taki przycisk czy mini wajcha znajdować tak żeby był do niej dość łatwy dostęp, ale żeby nie mógł się jakoś przypadkowo zwalniać przy machaniu czy coś.

Autor:  Respecta [ Śr paź 02, 2019 5:28 pm ]
Tytuł:  Re: Awijskie Laboratorium

Pokręciła łbem, jakoś za bardzo nie spodobały jej się początkowe słowa Edwarda. Gdy okazało się, że to żart, tylko przewróciła oczami
- Może być na przykład w elemencie, za który chwytasz kostur. Mogę do tego dorobić bezpiecznik, łatwo dostępny, ale skoro to aż dwa kroki do rozłączenia, to nie powinien się aktywować przypadkiem.

Autor:  Edward Dragonnson [ Śr paź 02, 2019 5:54 pm ]
Tytuł:  Re: Awijskie Laboratorium

Przez kilka sekund Edward trwał w zamyśleniu, po czym zwrócił się ponownie do rozmówczyni:
-Hmm.. myślę że może to zadziałać. Trzeba by trochę się tym pobawić żeby się przyzwyczaić i sprawnie tym posługiwać, ale myślę że może to dać radę. Myślisz że długo może zająć proces wytwarzania tego wszystkiego? I czy będzie jakoś bardzo drogi?

Autor:  Respecta [ Śr paź 02, 2019 6:14 pm ]
Tytuł:  Re: Awijskie Laboratorium

- Wszystko zależy od właściwości tego pazura. Myślę, że jeśli nie będę musiała użyć specjalistycznego sprzętu, to nie więcej niż - Pokiwała łbem na boki, kalkulowała - Cztery dni. Do tygodnia. I jakoś 70 sztuk srebra? Może wyjdzie mniej. Może będę musiała się skonsultować z jakimś dobrym kowalem, nie jestem specem od ostrzy, szczególnie demonicznych, ale na pewno szybko poznam jego właściwości dzięki osprzętowaniu laboratorium. Pytanie tylko, jak ciężko będzie mi z nimi pracować i jak dużej pomocy będę potrzebowała. W trakcie będę od razu podawała ci wszelkie uwagi.

Autor:  Edward Dragonnson [ Śr paź 02, 2019 6:25 pm ]
Tytuł:  Re: Awijskie Laboratorium

Edward skinął głową.
W takim razie zostawię Ci ten szpon i zapłacić mogę już z góry. Jeżeli potrzebujesz czegoś ode mnie to przez kilka dni jeszcze większość czasu będę spędzał w domu. A jeżeli na ten moment to wszystko to nie będę ci dłużej przeszkadzać.
Jeżeli to koniec rozmowy Edward zamierzał wstać, ukłonić się i wyjść zostawiając co trzeba i mówiąc:
-No to dziękuję, życzę miłego dnia i powodzenia w nieprzyzwaniu demona.

Autor:  Respecta [ Śr paź 02, 2019 6:28 pm ]
Tytuł:  Re: Awijskie Laboratorium

- Dzięki. Trzymaj się - Powiedziała zwyczajnie, od razu wstając z krzesła. Zebrała ze sobą swoje zabazgrane kartki papieru oraz szpon, by porozkładać je na półkach i wszystko uporządkować, i nie pogubić się w przyszłej pracy.

Autor:  Respecta [ Śr paź 02, 2019 6:29 pm ]
Tytuł:  Re: Awijskie Laboratorium

Obrazek
Minął czas...

Autor:  Penturia [ N paź 06, 2019 7:26 pm ]
Tytuł:  Re: Awijskie Laboratorium

Weszła do BOKu, kiedy po powrocie zdążyła wypocząć. Rozejrzała się dookoła w poszukiwaniu Respecty, a jeśli nie było jej to spróbowała zawołać ją, lub poprosić kogoś o jej wezwanie, zależnie czy byli dostępni inni pracownicy. Czekała, aż popielka się zjawi. Miała ze sobą małą torbę i rozglądała się po wnętrzu.

Autor:  Respecta [ Pn paź 07, 2019 5:50 pm ]
Tytuł:  Re: Awijskie Laboratorium

Res była akurat na boku BOKu. Siedziała przy papierach, ubrana całkiem zwyczajnie. Wyraźnie przygotowana do pracy biurowej, a nie laboratoryjnej, chociaż na jednym z biurek były ułożone maska, rękawice i płaszcz wskazujące na to, że popielka szybko może przygotować się do innego typu działań. Słysząc poruszenie drzwi, od razu uniosła łeb
- Hej Pent. Zaczęłaś podążać za modą? - Wskazała pazurem na torbę rudowłosej, jak ta tylko przekroczyła próg

Autor:  Penturia [ Pn paź 07, 2019 6:23 pm ]
Tytuł:  Re: Awijskie Laboratorium

Spojrzała na Res z lekkim zdziwieniem, kiedy ta wskazała na torbę.
- Nie spodziewałam się, że czaszki i błony potworów są w modzie. - Parsknęła.
Po chwili rozłożyła torbę i wystawiła rzeczy tak, by Res mogła je obejrzeć. Wewnątrz znajdowała się dziwna błona, czaszka, nieco większa od ludzkiej i kielich który wyglądał na sakralny.
- Dorwałam to z ostatniej z wypraw. Błodna i czaszka należały do jakiegoś paskudztwa, które emanowało toksycznym pyłem, a później rozpuściło się w kwasie pozostawiając po sobie jedynie to. Kielich natomiast znalazłam w szufladzie. Nie wiem czy ma jakieś specjalne właściwości. Dasz radę to sprawdzić?

Autor:  Respecta [ Śr paź 09, 2019 4:56 pm ]
Tytuł:  Re: Awijskie Laboratorium

Podrapała się po nosie
- Coś pewnie mogę się dowiedzieć. Tylko przydałyby się do tego dodatkowe informacje - Popatrzyła na przedmioty, oceniając je spojrzeniem. Nie dotykała ich - Możesz mi powiedzieć coś więcej? Skąd było to paskudstwo, jakie było. Cokolwiek, każdy trop trochę mi pomoże

Autor:  Penturia [ Śr paź 09, 2019 6:03 pm ]
Tytuł:  Re: Awijskie Laboratorium

- Nie mam bladego pojęcia czym to było, ale znaleźliśmy to podczas wyprawy. To cholerstwo było chyba wynikiem jakichś durmandzkich eksperymentów. Nie wiem czy już dostałaś dokumenty, ale Kotta i Claire zabezpieczyli chyba zaszyfrowane pisma, wśród których znalazły się szkice tego stworzenia.

Wzięła głębszy wdech. Rozejrzała się dookoła pomieszczenia, a następnie utkwiła znów wzrok w przyjaciółce.

- Wyglądało jak coś, co dało by się zobaczyć w koszmarze. Trochę jak człowiek, albo norn, ale wychudzony, ze zgniłą skórą i widocznym zarysowaniem szkieletu. Łaziło na czterech łapach. Dość dziwne było to, że stwór, czymkolwiek był, emitował z siebie truciznę w postaci obłoku zielonkawego pyłu. W sumie najbardziej tym czymś oberwała Kae i Iovina. Ja nieco mniej.

Westchnęła cicho i poprawiła kosmyk włosów, który opadł na jej twarz, odgarniając go za ucho.

- Nie wiem czym to coś było, ale jeśli durmandczycy znaleźli sposób na stworzenie takiego czegoś, to trzeba przyjrzeć się sprawie. Kto wie czy nie eksperymentują z jakimiś podejrzanymi rzeczami. W środku, w jaskini znajdowała się specjalna klatka, w której, zdaje mi się, że to trzymali. Było tam też laboratorium z jakimiś odczynnikami, ale nie wiem czy ktoś cokolwiek tam zabrał i czy cokolwiek przyniesie ci do badania.

Autor:  Aracz [ Śr paź 09, 2019 6:24 pm ]
Tytuł:  Re: Awijskie Laboratorium

Pomachała łbem na boki
- Jesteś pierwszą osobą, która mi o tym mówi - Wstała ze swojego krzesła i poszła po rękawice leżące na jednym z biurek. Zgarnęła je szybko i założyła w trakcie powrotu. Stanęła obok Penturii i podniosła zdobyczną czaszkę potwora, żeby lepiej się jej przyjrzeć
- Może to coś nekromanckiego. Chociaż, szczerze nie mam pojęcia. Jeśli nie dostanę tego, co wzięła reszta. Albo jeśli mimo tego, że to dostanę, to tego nie zrozumiem, będzie trzeba szukać kontaktu u durmandów - Mlasnęła cicho.
Podniosła też pozostały fragment potwora, który przyniosła ze sobą rudowłosa i zabrała to do jednego z biurek
- Wyciągnę z tego co się da. Jeśli spotkam Claire to się jej spytam, czy faktycznie coś z tego wzięła. Tej drugiej osoby chyba nawet nie kojarzę, więc nie mam jak szukać - Wzruszyła ramionami - Jeśli okaże się, że może być z tego coś ciekawego, to od razu dam ci znać. Jeśli nie, to mogę pomóc przygotować ci z tego jakąś pamiątkę. O ile chcesz - Spojrzała na Pent badawczo

Autor:  Penturion [ Śr paź 09, 2019 6:50 pm ]
Tytuł:  Re: Awijskie Laboratorium

Uśmiechnęła się do Respecty i skinęła głową.

- Kotta jest popielcem. Korzysta, jak zdążyłam zauważyć z magii złodziejskiej i miał ze sobą dość specyficzną broń. Coś jak karabin, albo strzelbę, ale wypuszczała z siebie strzały. Jak łuk.

Złodziejka porapała się lekko po policzku. Jej brwi zbiegły się w grymasie zastanowienia.

- Mam nadzieję, że dostaniesz te dokumenty. Mówili, że Ci je dostarczą. No i jestem przekonana, że uda ci się wybadać pochodzenie i właściwości tych rzeczy oraz czy mogą przydać się do czegoś więcej, niż ozdoba nad kominek, którego nie mam. - Parsknęła. - Swoją drogą, na pewno są wytrzymałe na to, co rozpuściło bestię. Jakby jej krew była... żrąca? - Powiedziała po chwili zastanowienia.

Autor:  Respecta [ Śr paź 09, 2019 7:02 pm ]
Tytuł:  Re: Awijskie Laboratorium

Posłuchała co mówi Penturia, trochę pokiwała łepkiem i gdy tamta skończyła mówić, to i ona się odezwała
- To już ciekawa informacja. Może wyjdzie z tego wzorzec na jakieś oporządzenie przeciwchemiczne, przynajmniej same rękawiczki, jeśli nie uda się jakoś zwiększyć powierzchni albo powielić syntetycznie materiału - Rzuciła pierwszym pomysłem, jaki jej przyszedł do łba. - Jeśli wpadniesz na Claire albo Kottę przede mną, to ty możesz im wspomnieć, żeby tutaj wpadli ze zdobyczami. Na pewno trochę mi to ułatwi... Jeśli będę potrzebowała pomocy durmanda, to załatwię to sama. Więc na razie, to chyba tyle. Na miejscu z biegu wiele nie zrobię.

Autor:  Penturion [ Śr paź 09, 2019 7:26 pm ]
Tytuł:  Re: Awijskie Laboratorium

Po wysłuchaniu popielki znów uśmiechnęła się.

- Jeśli ich spotkam, to dam im znać, żeby przekazali dokumenty tobie albo oddali je mi, bym mogła sama je dostarczyć. Dziękuję Res. Będę czekała na informację.

Penturia nie zamierzała zajmować więcej czasu popielki. Skierowała się do wyjścia. Kiedy była pod drzwiami, zatrzymała się na chwilę, by upewnić się, że Respecta nie ma nic do dodania. Jeśli tak było pożegnała popielkę, po czym opuściła laboratorium.

(EDIT: Kurła... znów zapomniałem zmienić konto na Penturię. Przepraszam)

Autor:  Aracz [ Śr paź 09, 2019 8:27 pm ]
Tytuł:  Re: Awijskie Laboratorium

Obrazek
Minął czas...

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/