Forum

 

Autor Wątek: Strażnica - Izolatka  (Przeczytany 19016 razy)

0 użytkowników i 5 Gości przegląda ten wątek.

Sattraniel

  • Ichizo.9235
  • *
  • Wiadomości: 7
    • Tytuly
Odp: Strażnica - Izolatka
« Odpowiedź #195 dnia: Styczeń 04, 2019, 08:33:30 pm »
       Coś poruszyło się w cieniu, ruch trwał tylko chwilę, jednak wystarczająco długo, by wprawne oko Wardena mogło go wychwycić. Sylvari siedział w rogu celi w pozycji embrionalnej jakby próbował ogrzać się własnym ciepłem swego drewnianego ciała. Nie drżał jednak, prócz zaskoczenia w początkowym ruchu nie dało się nic wyczytać z nieruchomej postawy. Nawet klatka nie unosiła się wraz z oddechem. Ciemnofioletowy cień nieufności który zagościł w oku, jakby w odpowiedzi na obecność Strażnika, przygasł po chwili zastąpiony jasnoniebieskim błyskiem niezrozumienia i niepewności sytuacji w której znalazł się owy Sylvarii, przedłużająca się cisza trwała jeszcze jakiś czas.

-Gdzie jestem? - przerwał w końcu ciszę więzień. Jego głos niemalże drżał, była w nim wyraźnie wyczuwalna trwoga, a dezorientacja w związku z zaistniałą sytuacją niemalże wylewała się z krat - Czym... jestem?
« Ostatnia zmiana: Styczeń 04, 2019, 09:02:53 pm wysłana przez Sattraniel »

Warden Mathre

Odp: Strażnica - Izolatka
« Odpowiedź #196 dnia: Styczeń 04, 2019, 09:13:47 pm »



  W zdziwieniu uniósł łagodnie brew, widząc dosyć niestandardową sytuację, a na jego czole pojawiły się zmarszczki. Odsunął dłoń od antymagicznej kraty i oparł ją o swój hełm, który miał przyczepiony do pasa. Odparł swoim spokojnym i grubym głosem, przyglądając się dokładnie nieznanemu Sylvari, lecz nie opuszczając brwi...

 - Znajdujesz się w lochach Bractwa Aiwe... Zostałeś tutaj zaniesiony, gdy zaatakowałeś naszą drużynę podczas misji. Masz szczęście, że żyjesz... - Radny pogładził się po brodzie nieco i spojrzał na Sylvariego, a następnie opuszczając luźno dłoń, po czym odparł. - Dobre pytanie, "Kim jestem"... Tego również chciałbym się dowiedzieć... Póki sprawa się nie wyjaśni, jesteś "Więźniem". Mam nadzieję, że aktualna sytuacja będzie mogła się zmienić... Lecz by do tego doszło, musisz współpracować i odpowiadać na moje pytania. Czy mogę na to liczyć? -

Sattraniel

  • Ichizo.9235
  • *
  • Wiadomości: 7
    • Tytuly
Odp: Strażnica - Izolatka
« Odpowiedź #197 dnia: Styczeń 04, 2019, 09:28:55 pm »
Lochy... - powtórzył jak echo, po chwili jego niebieskie oczy rozszerzyły się. Zadrżał, wyobrażając sobie jak mogło do tego dojść. - Wybacz mi panie - pochylił głowę. -Niestety, nie pamiętam tego ataku. Przepraszam jeśli kogoś zraniłem i dziękuje za pozostawienie mnie przy życiu. Obawiam się, że nie będę dobrym źródłem informacji. Niczego nie pamiętam. Jednak może pan liczyć na moją współpracę, wygląda na to, że jestem waszym dłużnikiem za darowanie mi życia. Jeśli będę umiał odpowiedzieć, odpowiem. -Podniósł się z trudem i ukłonił się delikatnie próbując nie upaść z powodu osłabienia, przerażenia i obolałego ciała.

Warden Mathre

Odp: Strażnica - Izolatka
« Odpowiedź #198 dnia: Styczeń 04, 2019, 11:39:50 pm »



  Radny skinął głową oraz przymknął oczy, biorąc głębszy wdech. Nie unosząc wzroku odparł, zadając kilka pytań neutralnym tonem...

- Dobrze, więc. Zacznijmy zatem. Zadam Ci kilka ważnych pytań, proszę postaraj się na nie odpowiedzieć najdokładniej jak potrafisz... Pamiętasz może co robiłeś wcześniej? Jakie jest Twoje najświeższe wspomnienie sprzed czasu, gdy tu się ocknąłeś? Dlaczego zostałeś wypchnięty z Mgieł i owładnięty przez... Demoniczną magię? Czy posiadasz może jakieś wspomnienia ze "Snu"? Być może posiadasz jakieś wizje, czy przebłyski pewnych wydarzeń? -

  Po chwili otworzył oczy i przypatrywał się Sylvariemu, oczekując zapewne odpowiedzi na zadane pytania. Skrzyżował łagodnie ręce i spoglądał na przesłuchiwanego z cierpliwością wyrysowaną na twarzy.

Sattraniel

  • Ichizo.9235
  • *
  • Wiadomości: 7
    • Tytuly
Odp: Strażnica - Izolatka
« Odpowiedź #199 dnia: Styczeń 09, 2019, 08:47:48 pm »
Milczał chwile, jakby zastanawiał się jaką odpowiedź udzielić, lub po prostu jakby próbował sobie przypomnieć. Po chwili jednak przecząco pokręcił głową.
- Nie pamiętam zupełnie nic, prócz psa... olbrzymiego psa, dwukrotnie większego niż ja z kolcami na grzbiecie który mnie gonił, ale chyba uciekłem skoro jestem tutaj. Nie mam wspomnień prócz tego i ostatnich już po obudzeniu tutaj. Nie wiedziałem też o ataku i demonicznej magii. Wybacz, jestem nieprzydatny.

Warden Mathre

Odp: Strażnica - Izolatka
« Odpowiedź #200 dnia: Styczeń 11, 2019, 09:37:45 am »


  Uniósł brwi w zamyśleniu i gładził się po brodzie. Tak przez chwilę sobie układał wszystko w głowie, lecz zbyt wiele mu to nie mówiło.

  Po chwili odparł - Nie mamy zbyt wiele informacji... Też za dużo mi to co powiedziałeś nie pomaga... Jedyne co mogę przypuścić, to właśnie to, że mogłeś uciekać wewnątrz Mgieł przed tym "psem"... - Urwał podczas mówienia i po chwili odparł - Zaraz... Wspomniałeś, że miał kolce na grzbiecie? - Pomyślał sobie przez dłuższy moment czasu, błądząc wzrokiem po podłodze - Jak pojawiłeś się przez portal, to przypominałeś humanoidalną demoniczną breję energii, nie przyjrzałem się dokładnie wszystko działo się szybko, ale na pewno również miałeś kolce na plecach. Też emanowałeś typową demoniczną energią. - Warden wrócił do neutralnej pozycji i lekko cmoknął kącikiem ust, odpowiadając po chwili - Może nie do końca udało Ci się uciec? Jednak jakimś sposobem się dostałeś w tej formie w Dreszczogórach, zupełnie bez kontroli nad sobą... Inna sprawa jest taka, że nie miałeś przy sobie zupełnie nic. W jakim teraz jesteś stanie, to takim Cie zanieśliśmy do tego miejsca i umieściliśmy od razu tutaj. Ah, oczywiście Strażnicy ubrali Cie w tunikę więzienną - byłeś zupełnie nagi. Zostaje jeszcze inna rzecz, widziałem wtedy, że Twoje ręce emanują energią, jakbyś był Revenantem. Wypuszczenie Cie mogłoby się okazać niebezpieczne, tym bardziej, że nie wiemy co się stało "po drugiej stronie". Jednak, też nie pasuje Cie trzymać w tej izolatce, przecież świadomie nic złego nie zrobiłeś... I co tutaj z Tobą zrobić? Może pamiętasz coś jeszcze? -

   Dopytał się, widocznie był przekonany o braku winy nieznajomego Sylvari, jednak nie do końca widziało mu się wypuszczać nieznane potencjalne zagrożenie na wolność, wahał się.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 11, 2019, 09:41:42 am wysłana przez Warden Mathre »

Sattraniel

  • Ichizo.9235
  • *
  • Wiadomości: 7
    • Tytuly
Odp: Strażnica - Izolatka
« Odpowiedź #201 dnia: Styczeń 12, 2019, 05:11:27 pm »
Spuścił na chwilę głowę, tak jakby na ziemi szukał wypisanej informacji o tym co robić dalej. Zrobił krok do przodu i stanął w świetle, jego niebieskie oczy błyszczały determinacją.
- Doskonale rozumiem Twoją nieufność panie i jestem gotowy przyjąć na siebie ciężar winy za swoją niepoczytalność. Jeśli jednak jest to możliwe pozwól mi ją odkupić. Nawet jeśli ma to oznaczać mieszkanie w lochu i stały nadzór, aż nabierzesz pewności... coś w środku - pokręcił głową - Coś w środku mówi mi, że potrzebuje odkupić swe winy. Również pragnę dowiedzieć się co się stało. Jeśli znaczy to jednak sąd i stracenie mnie... również przyjmę tę winę. - to powiedziawszy zasalutował.

Warden Mathre

Odp: Strażnica - Izolatka
« Odpowiedź #202 dnia: Styczeń 12, 2019, 05:43:48 pm »



   Warden po chwili odsunął się nieco od krat i odparł spokojnym tonem głosu.

- Odkupienie...? Hmmm... - Zamyślił się, po czym gwizdnął po Strażnika, by ten podszedł i otworzył kraty celi - To jest jedna z Zasad zawarta w dziale "Egzekucja" Księgi Aiwe, choć nazywa się to bardziej naprawą błędu. Dobrze, przekonałeś mnie. Wypuścimy Cie i tym samym potraktujemy jako jednego z nas. Chcesz dążyć ku prawdzie i jesteś gotów przyjąć odpowiedzialność, o której tak naprawdę nic nie wiesz... - Skrzyżował ręce, po czym Strażnik izolatki otwiera szeroko kraty - Wyjdź zatem, nie jesteś już więźniem, a Adeptem Bractwa... Jeśli się nie spiszesz, to będzie to jednoznaczne z niepowodzeniem. Zaś jeśli Ci się uda, to będziesz jednym z nas... Ciekawe... Czy to przypadek, a może jednak los Cie skierował akurat do nas. Nie ważne, przy wyjściu Strażnicy dadzą Ci parę groszy i ubranie, byś miał jakiś start. Przez ten czas będziesz mógł sobie dorobić podczas misji... Ah, pamiętaj Adepcie, będziemy Cie mieć na oku tutaj w Aiwe, dopóki nie zaskarbisz sobie w pełni naszego zaufania. - Strażnik i sam Warden odsuwają się, by Sylvari mógł wyjść z celi.

Sattraniel

  • Ichizo.9235
  • *
  • Wiadomości: 7
    • Tytuly
Odp: Strażnica - Izolatka
« Odpowiedź #203 dnia: Styczeń 12, 2019, 08:21:18 pm »
Postąpił naprzód, ale zatrzymał się tuż przed kratami, jakby dzieliła go dalej niewidzialna bariera. Ten jeden pojedynczy krok... tyle dzieliło go od nowego życia. Jakby z wysiłkiem po lekkim zastanowieniu zrobił ten krok. - Nie zawiodę Cię Panie - powiedział poważnie po czym pochylił głowę.

Warden Mathre

Odp: Strażnica - Izolatka
« Odpowiedź #204 dnia: Styczeń 13, 2019, 10:41:13 am »



   Warden skinął nieznacznie głową do nowego Adepta, po czym odwrócił się na pięcie oraz ruszył w swoją stronę, mówiąc jedynie - Powodzenia, jeśli będziesz czegoś potrzebować, znajdziesz mnie w Gabinecie Rady, na północy... Bywaj. -

   Po tych słowach pożegnania Warden wyszedł z Izolatek. Strażnik zaś wyprowadza Settraniela do pokoju służbowego, dając mu parę sztuk srebra, drewniany kostur do walki, skórzane odzienie i parę racji żywnościowych zgodnie z zaleceniem Wardena. Wkrótce wychodzą z cel izolatek do Wieży Straży, a przed nieznajomym Sylvari otworzył się nowy widok na Złote Miasto Aiwe. Strażnik odparł - Jesteś wolny, tylko pamiętaj, mamy Cie na oku. Nabroisz tu i wracasz w to miejsce... Masz, przyda Ci się. - Po czym daje mu mapę z miejscami Bractwa i tłumaczy co gdzie jest. Gdy już usamodzielnił i wprowadził Sylvari, Strażnik Izolatki żegna go i wraca do swej pracy więziennej.



RESET CZASU - Settraniel został wypuszczony na wolność z podstawowym wyposażeniem oraz pieniędzmi, by rozpocząć nowy start w Mieście Aiwe.


« Ostatnia zmiana: Styczeń 13, 2019, 10:45:26 am wysłana przez Warden Mathre »