Forum

 

Autor Wątek: Lecznica - Pokój leczniczy  (Przeczytany 13937 razy)

0 użytkowników i 18 Gości przegląda ten wątek.

Ereltana

Odp: Lecznica - Pokój leczniczy
« Odpowiedź #120 dnia: Lipiec 18, 2018, 10:24:23 am »
Weszła do pomieszczenia i podesza do łóżka, na którym leżała Zina. Westchnęła patrząc na śpiącą kobietę i mruknęła - W jakie ty się znowu kłopoty wpakowałaś? Masz trójkę dzieci kobieto, to jest przygoda, która się dopiero zaczyna, a ty się uganiasz za duchami z przeszłości. - Pokręciła głową, mamrocząc - Niektórzy się nigdy nie zmienią.

Skoncentrowała się na pacjentce,, wodząc wzrokiem po jej ciele, szukała nieprawidłowości w przepływie energii życiowej.


Zina Noctis

Odp: Lecznica - Pokój leczniczy
« Odpowiedź #121 dnia: Lipiec 19, 2018, 08:55:52 am »
Dziewczyna leżała nieruchomo. Jedynie widok unoszącej się delikatnie i opadającej piersi odróżniał bladą dziewczynę od klientki domu pogrzebowego.

Spoiler
W środku zaś obraz był zupełnie odmienny.
Magia pulsowała chaotycznie. To przyjmowała zupełnie naturalny bieg, by nagle rozsypać się i pulsować w drobnym ciele dziewczyny. Przez ta burzę energia życiowa była mocno przytłumiona, ale na stabilnym poziomie.
tekst alternatywny

Ereltana

Odp: Lecznica - Pokój leczniczy
« Odpowiedź #122 dnia: Lipiec 19, 2018, 10:28:37 am »
Erel wyprostowała się i wyszła z pomieszczenia.

Niedługo po tym pojawiła się Nina, która w dłoni trzymała nieduże pudełko. Uchyliła wieczko i z niego wyjęła kolejne, mniejsze pudełko, które ułozyła pod stopami Ziny. Następnie obeszła pacjentkę i wyjęła kolejne, identyczne małe pudełko, które ustawiła nad głową nieprzytomnej.

Gdy to uczyniła, ostrożnie uchyliła wieczko jednego, a pózniej drugiego pudełka. Wewnątrz obu były bardzo niewielkie fioletowe kryształy. Mogłoby się zdawać, że delikatnie rozbłysły, gdy Nina otworzyła drugie z nich, a może po prostu światło się w nich odbiło?

Nina przygladała się chwile swojemu dziełu, ale nie zauważyła jakiś natychmiastowych zmian, zarówno w kryształach, jak i w zachowaniu śpiącej pacjentki. Usiadła na krześle  w rogu pomieszczenia, by czuwać nad kobietą, gdyby jednak takie zmiany nadeszły.

Zina Noctis

Odp: Lecznica - Pokój leczniczy
« Odpowiedź #123 dnia: Lipiec 21, 2018, 06:52:35 am »
Po położeniu kryształów nastąpiła zmiana. Poza oddechem co jakiś czas pod powiekami dało się zauważyć ruch oczu. Powolny, jakby wodzący po pokoju.
tekst alternatywny

Zina Noctis

Odp: Lecznica - Pokój leczniczy
« Odpowiedź #124 dnia: Lipiec 26, 2018, 07:30:22 pm »

Nina wyczuła zmianę w ciele pacjentki. Zauważyła, że mesmerka poruszyła się i poprosiła o wodę.

- Wody - wyszeptała Zina unoszac lekko głowę.

Nina nalała z dzbanka połowę kubka i wyciągnęła naczynie na wprost przymkniętych oczu leżącej medyczki. Ta nie zareagowała na ten gest. Nina ujęła dłoń Ziny i wcisnęła kubek. Pomogła go wychylić. Odstawiła naczynie na blat i pomogła Zinie usiąść. Otarła rannej twarz i odłożyła kamienie na bok.

Po chwili wybiegła z pokoju pędem w poszukaniu Erel
tekst alternatywny

Ereltana

Odp: Lecznica - Pokój leczniczy
« Odpowiedź #125 dnia: Lipiec 26, 2018, 10:34:00 pm »
Wpadła do pomieszczenia wkrótce po tym jak opuściła je asystentka. Zatrzymała się przy łóżku Ziny i westchnęła. - Miło cię widzieć wśród przytomnych Zino. - Po tym powitaniu stanęła i zaczęła przygląać się kobiecie intensywnie, pomagając jej przy wchłanianiu płynów. Sprawdziła pozycję kamieni i poprawiła ją.

Zina Noctis

Odp: Lecznica - Pokój leczniczy
« Odpowiedź #126 dnia: Lipiec 27, 2018, 07:44:07 pm »
Dziewczyna z ulga przyjmowała wszelkie oznaki powrotu do zdrowia. Dotknęła dłoni Erel i poklepała ja lekko.
- Tak. Dobrze jest być w dobrych rekach. - Powiedziała melodyjnym głosem.
- Czemu jest tutaj tak ciemno?
tekst alternatywny

Ereltana

Odp: Lecznica - Pokój leczniczy
« Odpowiedź #127 dnia: Lipiec 27, 2018, 08:50:55 pm »
Pochyliła się przy Zinie, przyglądając jej oczom, wzięła głebszy wdech, jakby przygotowywała sie do wygłoszenia długiego monologu. Po czym zaczęła wyjaśniać kobiecie spokojnym, nudnym tonem głosu, niczym wykładowca na zajęciach z arytmetyki. - Zino, miałaś silne zatrucie Krwawym Kamieniem, a to spowodowało, że twoja chaotyczna magia wyrwała się spod kontroli, ale to zapewne wiesz. - Zamilkła dając jej chwilę pby przetrawiła te informacje. - Nie jestem do końca pewna jakie będą trwałe skutki tego zajścia... bo jak sama rozumiesz, chaos nie jest przewidywalny... - Kontynuowała podobnym tonem, jakby swiadomie chciała wprowadzić kobietę w sen. - To, że widzisz ciemność... albo inaczej mówiąc, masz problemy ze wzrokiem może być jednym z efektów.- Jej ton głosu był tak spokojny, jakby podawała jej przepis na sernik.
Nagle w jej głosie dało się usłyszeć nutę entuzjazmu.
- Nie wiem, czy to będzie trwałe, czy też tymczasowe, ale najważniejsze jest, że oboje z Redem przeżyliście i możecie cieszyć się swoją miłością, a wasze dzieci wami.- Dopiero po tych słowach dała kobiecie czas na reakcję.

Zina Noctis

Odp: Lecznica - Pokój leczniczy
« Odpowiedź #128 dnia: Lipiec 27, 2018, 09:01:13 pm »
Dziewczyna położyła się i odetchnęła z ulgą widoczną.
- Tak. To jest najważniejsze - melodyjny głos wypełnił pokój, dziewczyna zamachała sobie dłonią przed oczyma.
- Znajdziesz jakiś kawałek materiału bym mogła zabandażować oczy? - postukała się palcem po policzku - oraz kijek na początek. Zupełnie jak kiedyś. Ciekawe jak dzieci to przyjmą, czy będą wykorzystywać to by psocić dwa razy więcej.
tekst alternatywny

Ereltana

Odp: Lecznica - Pokój leczniczy
« Odpowiedź #129 dnia: Lipiec 27, 2018, 09:34:58 pm »
Wywróciła oczami - Pusty i nieruchomy wzrok robi lepsze wrażenie... ale coś dla ciebie mam... - Sięgnęła do torby i wyjęła z niej pudełko, a z niego kolejne pudełko, po czym pokazała jej niewielkie łańcuszki, wyglądały jak branzoletki z małym kamykiem w oprawie, były cztery i para kolczyków w podobnym stylu. Biżuteria miała połyskujące fioletem kamyczki, niewielkie.
 - Kawałki brandowych kryształów w srebrze, by tworzyły pole stabilizacyjne. - Podała Zinie pudełko, zdając sobie sprawę, że ich nie zobaczy ujeła jej dłoń i nasuneła jedną z branzoletek - Branzoletki na stopy, dłonie i para kolczyków, byś nosiła je na co dzień.- Jeśli kobieta nie zabrałą dłoni, kontynuuje ich nakładanie.

Zina Noctis

Odp: Lecznica - Pokój leczniczy
« Odpowiedź #130 dnia: Lipiec 28, 2018, 07:49:38 am »
Dziewczyna uśmiechnęła się miło i pozwoliła założyć sobie ozdoby.
- Dziękuję. Naprawdę jesteś niezwykłą osobą - powiedziała nieco potrząsając dłonią i stopą sprawdzając czy łańcuszki nie zsuwają się jej z kończyn.
- Pusty i nieruchomy? - zastanowiła się - wole jednak mieć zasłonięte oczy póki co.
Dziewczyna wręcz promieniowała dobrym nastrojem i jej głos oraz ton wprost to mówił.
- Będę musiała sprawdzić czy pole stabilizujące nie będzie wpływało na tkanie magii u mnie. Ale to lepiej na arenie. Wiesz tak profilaktycznie.
Odetchnęła głęboko.
- Gdzie jest Red? Możesz go zawołać? Czy jak byłam nieprzytomna udało się im zakończyć już wszystko?
Głos dziewczynie spoważniał.
tekst alternatywny

Ereltana

Odp: Lecznica - Pokój leczniczy
« Odpowiedź #131 dnia: Lipiec 28, 2018, 09:49:53 am »
- Red... musi dojść do siebie, ale z czasem będzie jak nowy - jej głos jest pogodny i spokojny - o ile znów nie wpakuje się w jakieś kłopoty. - kontynuuje podobnym tonem, jakby chciała dać do zrozumienia kobiecie, że świat się nie zawali, jeśli sobie trochę odpocznie - On i wasza znajoma są w pomieszczeniu obok, poimy ich miksturami, które wzmocnią ich po tamtej walce, sporo utracił krwi... - Poprawiła jej bizuterię ustawiając kryształki, tak by dodtykały jej skóry. - To jest rodzaj magicznej protezy, na arenę możesz zdejmować je i starać się sama stabilizować swoją moc, z czasem nie będą potrzebne, zależy jak będzie przebiegała ta... magiczna rechabilitacja. - stwierdziła to niemal wesołym tonem , podeszła do jednej z szafek szukając czegoś, po jakimś czasie wróciła.
- Mam tu coś co może ci służyć za opaskę na oczy, a nie wygląda zbyt... bandażowo. - podeszła do Ziny i założyła jej delikatny kawałek materiału na głowę obwiązując oczy. - Może też służyć za bardziej elegancki temblak. - Przepaska w dotyku jest miękka i lekka, niczym szersza wstęga, do tego można podejrzewać, że ma jakiś inny kolor niż biały.

Ereltana

Odp: Lecznica - Pokój leczniczy
« Odpowiedź #132 dnia: Wrzesień 13, 2018, 09:45:48 pm »

Minęło trochę czasu...

Ulfar wniósł do pokoju małą, zdecydowanie przeznaczoną dla ludzkiego dziecka, drewnianą kołyskę. Wnętrze jej ładnie wyścielono jak na małe łóżeczko przystało, a Erel umieściła w niej niemowlaka o jasnej cerze i niebieskich oczach, jego głowkę okrywała biała, wiązana czapeczka. Był ubrany w kaftanik i owinięty kocykiem, jednak było widać, że dziecko ma niedobór wagi. Nekromantka nakarmiła go mlekiem z papką ryżową i ukołysała do snu.

Do pomieszczenia weszła Emma, która zajęła miejsce na krześle obok kołyski, a gdy maluch zasnął, Erel szepnęła do asystenki. - Zawołaj mnie jak Kenny się obudzi. - po czym wyszła z pomieszczenia.