Forum

 

Autor Wątek: Lecznica - Sala ogólna.  (Przeczytany 47435 razy)

0 użytkowników i 16 Gości przegląda ten wątek.

Aracz

Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #810 dnia: Listopad 10, 2018, 12:36:20 pm »
Po odstawieniu chorego na łóżko odsunęła się kawałek, żeby nie blokować do niego dostępu
- Nie znam szczegółów, ale wiem, że zarazili się tylko ludzie, którzy mieli kontakt z czymś, co ten człowiek określił jako zielony gaz, który wydzielał się z jaskini. Znaleźli jakąś grotę, która stała się miejscem towarzyskim, pływali przy niej, wchodzili do niej i nawet wyciągali z niej jakieś stare skrzynie ze złotem i alkoholem. Ale zachorowali tylko ci, którzy mieli bezpośredni kontakt z tym miejscem. Teraz nie wiem, ilu dokładnie, ale jestem pewna, że nie wszyscy mieszkańcy wioski. Poza tym człowiekiem i martwą kobietą z tym dzieckiem, które wyszły z jego domu, nie było nic. Zdrowych, chorych, trupów, ktoś musiał to wszystko sprzątać i coś mi mówi, że sporo osób uciekło.

Ereltana

Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #811 dnia: Listopad 10, 2018, 08:50:10 pm »
Przyglądała się mężczyznie przez jakiś czas, po czym sięgnęła do apteczki wyjmując naczynie z dziwną pokrywką. - Wygląda to na zarodniki jakiś grzybów. Dostały się do płuc i powodują zatrucie toksyną, którą musimy zneutralizować.

Pomieszała jakieś płyny w naczyniu, aż uniósł się z niego jakiś dziwny rózowawy dym, przykryła to dziwną dziurawą pokrywką i podłożyła pod twarz pacjentowi. - To antidotum działa na większośc znanych toksyn, powinno trochę pomóc.

Aracz

Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #812 dnia: Listopad 10, 2018, 10:35:06 pm »
- Zarodniki grzybów? Czyli to był ten zielony gaz. Gdyby szybko na niego zareagowali, to nie byłoby problemu... - Podrapała się jednym pazurem po podbródku - Postaram się kogoś poinformować o tym, co jest źródłem choroby, żeby lokalne władze zaczęły przeciwdziałania. To chyba najlepsze, co możemy zrobić... Nic z lecznicy nie potrzebuję, więc was opuszczę. Bywajcie - Skinęła łbem do obecnych w pomieszczeniu i obróciła się szybko, zawijając ogon przy łapach tak, by nikogo nim nie zdzielić, a następnie ruszyła do wyjścia

Nassan Hosted

  • Nassan Hosted.3019
  • *
  • Wiadomości: 340
  • "Moja druga połówka? Chłodzi się w lodówce."
  • Tytuły Dodatkowe Najaktywniejszy (RP) Pracownik Tawerny (RP)
    • dadwa
    • Tytuly
Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #813 dnia: Listopad 21, 2018, 09:48:54 pm »
W wejsciu pojawił się popielec Nassan. Uciskając mocno ranne lewe ramię prawą łapą, rozglądał się w poszukiwaniu wolnego medyka. - Dobry, jesk ktoś wolny by mnie połatać? - Odparł, sycząc co jakiś czas z bólu. Rozcięczona krew przez alkohol, bardziej wypływała z rany.

*Ranna postrzałowa, więkrzy odłamek wyciągnięty, pozostały drobne kawałki, które popielec nie był w stanie wycągnąć. Z ranny, powoli sączy się krew.

Ereltana

Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #814 dnia: Listopad 22, 2018, 03:16:22 am »
Erel pojawiła sie na miejscu po tym jak Ulfar pomógł mu się dostać na jedno z łożek.
- Witaj Nassanie. - Już  po tych słowach krew przestała sączyć się z rany, bowiem nekromantka skoncentrowawszy się ją zatamowała - jednak chwilowo. Podsunęła się do popielca podnosząc jego łapę i oglądając dziurę.

Emma przyniosła jej narzędzia chirurgiczne na tacce.

- Pozwól, że się tym zajmę. - Po czym powbijała szpileczki w zakończenia nerwowe barku popielca odcinając mu czucie w ramieniu, aż do palców u dłoni.

Nassan Hosted

  • Nassan Hosted.3019
  • *
  • Wiadomości: 340
  • "Moja druga połówka? Chłodzi się w lodówce."
  • Tytuły Dodatkowe Najaktywniejszy (RP) Pracownik Tawerny (RP)
    • dadwa
    • Tytuly
Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #815 dnia: Listopad 22, 2018, 07:39:11 am »
Skinął łbem nornowi, gdy znalazł się na łóżku. -Witaj...- Odparł, a jego zmeczony wyraz pyska, zmienił się w ulge, po malej ,, akupunkturze".

Ereltana

Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #816 dnia: Listopad 23, 2018, 03:17:55 pm »
Erel przyjrzała się odłamkom, sięgnęła po pensetkę i wyciągnęła drobiny z rany, po tym pozwoliła, by krew popłynęła i oczyściła naturalnie ranę z tego co jej oczy nie zauważyły.

Następnie zeszyla ranę i posmarowała ją maściami, korzystając ze swojej mocy, by przyspieszyć gojenie. Wokół zrobiło się trochę chłodniej, a obrzęk wokół obrażenia się zmniejszył. Załozyła opatrunek uważnie przewiązując bandaże.

Pojawiła się Emma z miksturą wzmacniającą i podała ją Nassanowi - miała ona smak gęstej czekolady.

- Wypij miksturę Nassanie, ona cię wzmocni... możesz po tym wrócić do domu, ale nie nadwyrężaj tego ramienia.

Nassan Hosted

  • Nassan Hosted.3019
  • *
  • Wiadomości: 340
  • "Moja druga połówka? Chłodzi się w lodówce."
  • Tytuły Dodatkowe Najaktywniejszy (RP) Pracownik Tawerny (RP)
    • dadwa
    • Tytuly
Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #817 dnia: Listopad 23, 2018, 05:48:21 pm »
Gdy Erel wyciągała drobinki ołowiu, popielec siedział bez ruchuchu. Po założeniu bandażu skinął łbem. Gdy pojawiła się Emma, skupił uwagę na naczyniu. - Pewnie na bazie alkoholu - Zaśmiał się, odbierając miksturę, którą wypił na raz wykrzywiająć pysk w niesmak. -Czekolada... Dziękuje, za opatrzenie mnie, i za czekolade.-. Uśmiechnął się, sięgając zdrową łapą do torby i wyciągając z niej flaszkę, którą połorzył na stoliku obok. -Taki mały prezent, ponad 200-letni alkohol z Ascalonu, nie ma go wprowadzonego w karczmię za względu na ilość. - Odparł, szczerząc kły w uśmiech. -Będe się już zbierać, dziękuje jeszcze raz...- Skinął łbem, i udał się w stronę wyjscia.

Ereltana

Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #818 dnia: Listopad 24, 2018, 03:06:13 am »
-Nie trzeba, ale chętnie przyjme alkohol, zwłaszcza z Ascalonu. - Po czym schowała go do jednej z szafek (by pewnie pózniej rozdzielić wśród personelu jak już pacjęci sobie pójdą... spać)

- Mikstura ma duże wartości odżywcze, uzupełni brak krwi... po za tym pij czasem też wodę, zwłaszcza po takich ekscesach trzeba uzupełnić brak tego płynu.
- Usmiechnęłą się do Nassana żegnając go udała się do swoich zajęć.

Penturion

  • Pentruion.2697
  • *
  • Wiadomości: 241
  • Płeć: Mężczyzna
  • "Kto często działa z zaskoczenia, często wygrywa."
    • Karta Postaci
    • Tytuly
Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #819 dnia: Styczeń 08, 2019, 11:56:46 pm »
Do lecznicy wpadła trójka mężczyzn. Dwoje trzymało nosze na których leżała Penturia, mająca na twarzy maskę, która zapewne miała pomóc jej oddychać. Trzeci miał jej ekwipunek. W dłoni trzymał wysoko kroplówkę, do której Penturia była podpięta. Jeden z trzymających nosze odezwał się nagle "Pomocy!". Kiedy ktokolwiek do nich podszedł z personelu medycznego zwrócił się momentalnie. "Mocno oberwała. Udało nam się zatamować krwotoki oraz ustabilizować przynajmniej chwilowo jej stan, ale nie możemy nic więcej zrobić. Kazała ostatkiem sił przynieść się tutaj. Mówiła, że dacie radę jej pomóc." Wyjaśnił pospiesznie.

Penturia miała ogromną ilość ran na tułowiu, jakby gdzieś nieopodal wybuchła bomba i raniła ją szrapnelami. Dodatkowo w prawym udzie kobiety widziała przebita na wylot kościana część, zapewne należąca do jakiegoś konstruktu nekromanty. Lewe ramię nosiło znamię przywodzące na myśl poparzenie żrącą substancją. Złodziejka ciężko oddychała, a z ust i nosa widać było zeschnięte stróżki krwi.

Zina Noctis

Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #820 dnia: Styczeń 09, 2019, 09:14:56 am »
Dziewczyna zmaterializowała się obok grupy jak tylko słowo "Pomocy" przestało brzmieć. Pstryknęła palcami i będącym obok sanitariuszom dała znać, by przenieśli Penturie na pobliskie łóżko.
Przesunęła dłonią nad ranną kobietą. Nad opaska brwi uformowały ostre V. Dłonie medyczki zamknięte w błyszczących rękawicach zaczęły  splatać skomplikowany wzór magii.
- EREL! - melodyjny głos niczym fala uderzeniowa poleciał w stron komnat głównej medyczki.
Zina skupiła się na zachowaniu stanu zastanego i zapobieżeniu jego pogorszeniu.
- Dobrze się spisaliście - powiedziała kierując uśmiech w stronę grupy przybyłych. Jak tylko skończyła mówić magia opadła na jej dłonie i przez nie na ciało Penturii wprowadzając ją w stan śpiączki magicznej, tak by nie czuła bólu podczas zabiegów.
tekst alternatywny

Penturion

  • Pentruion.2697
  • *
  • Wiadomości: 241
  • Płeć: Mężczyzna
  • "Kto często działa z zaskoczenia, często wygrywa."
    • Karta Postaci
    • Tytuly
Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #821 dnia: Styczeń 09, 2019, 10:34:47 am »
Mężczyzna, który miał ze sobą ekwipunek złodziejki położył go gdzieś w kącie by ten nie wadził nikomu. "Mocno oberwała. Nekromancki ożywieniec eksplodował niemal przy niej." Mówiła jedna z osób trzymających nosze, pomagając przenieść kobietę we wskazane miejsce i ułożyć ją zgodnie z wytycznymi. "Po walce z ust i nosa ciekło jej sporo krwi. Nie jestem pewien czy to obrażenia wewnętrzne czy może właśnie skutek nekromancji. Poza tym nie mogła złapać oddechu bez maski tlenowej. Kroplówka zawiera środek usypiający z substancją przeciwbólową. Udało nam się również oczyścić jej organizm z toksyn, które trafiły do jej krwioobiegu w wyniku nekromancji." Mówił pospiesznie, ale wyraźnie, chcąc przekazać wszystkie najistotniejsze informacje. "Jeden z naszych zostanie przed lecznicą i będzie czekał na informacje o jej stanie, żeby przekazać informacje. Mam nadzieję, że macie lepszych medyków niż nasi."

Po pomocy w ułożeniu Penturii wszyscy trzej wyszli. Jeden z nich przycupnął na ziemi przed lecznicą czekając na wieści, a pozostali wrócili do drogowskazu.

Informacja dla medyka który będzie badał Pent.
- 11 ran od odłamków spowodowanych eksplozją nekromanckiego chowańca
- Przebite na wylot kościanym długim zębem prawe udo. Ząb pozostał w nodze.
- Poparzenie po żrącej substancji nieznanego pochodzenia na lewym ramieniu.
- Obrażenia wewnętrzne w postaci niewielkich ran górnych drug oddechowych powodujące utrudniające oddychanie krwawienie.
Spoiler

Zina Noctis

Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #822 dnia: Styczeń 12, 2019, 09:21:09 am »
Dziewczyna nasłuchiwała uważnie odgłosów od strony pokoju głównej medyczki. Po paru uderzeniach serca przeciągnęła się i skupiła się raz jeszcze na stanie Penturii. Przesuwała dłonie tuż nad ranną magicznie wyczuwając obrażenia oraz macając lekko ząb tkwiący w nodze. 
Obróciła twarz w stronę wychodzących.
- Nie mnie się porównywać z kimkolwiek. Ale dam z siebie wszystko by wyzdrowiała - melodyjny głos popłynął w stronę odchodzących.
Poprawiła opaskę na oczach i sprawdziła czy kolczyki oraz bransoletki dobrze tkwią na swoich miejscach. Sięgnęła do szafki z lekami i artefaktami i po wymacaniu odpowiednich flakonów i kryształów zaczęła leczenie.
Najpierw skupiła się na skierowaniu leczniczej magii w stronę dróg oddechowych  rannej. Magia powoli acz konsekwentnie leczyła ciało. Zina w tym czasie pomagała w odprowadzaniu krwi by nie zalewała płuc uśpionej Penturii.
Po wyleczeniu tego obrażenia pozostawiła maskę na twarzy rannej, by dalej wspomagała oddychanie.
Skontrolowała czy ząb w udzie dalej działa jak tampon i zajęła się raną na ramieniu. Palce Ziny przesuwały się po oparzeniu a pęseta sprawnie usuwała martwą tkankę oraz każde ciało obce.
Po oczyszczeniu medyczka nałożyła grubą warstwę środka leczniczego i założyła opatrunek na ranę.
Skontrolowała stan uda i zaleczyła drobne rany po odłamkach wcześniej je oczyszczając.
Zawołała dwóch pielęgniarzy i zaczęła uważniej badać przebite udo. Dopiero jak była pewna w jaki sposób usunąć tkwiący w ranie kieł z pomocą pielęgniarzy wyciągnęła go z rany.
Dokładne oczyszczenie rany zajęło sporo czasu. Raz po raz Zina wzmacniała mantrę by mieć pewność, że Penturia najgorszy czas leczenia prześpi w spokoju.
Zszyła ranę i zostawiła niewielki saczek dla pewności. Po założeniu opatrunku raz jeszcze przesunęła dłońmi nad ciałem by upewnić się, ze niczego nie przeoczyła.
Po rozebraniu i umyciu Penturii przebrała ją w szpitalną koszulę i z pomocą pielęgniarzy przeniosła do czystego łózka.
Sama zmieniła pobrudzone szpitalne rzeczy na czyste i po doprowadzeniu się do porządku wyszła do siedzącego przed wejściem. Wyniosła dla niego tez kubek z herbatą.
- Będzie dobrze. Utrzymam ja w śpiączce przez parę dni, by odpoczęła i nie czuła bólu. Powiesz mi od czego było to paskudne oparzenie?
Spytała się melodyjnym głosem. Twarz z zasłaniającą oczy opaską wystawiła w stronę lekkiej bryzy.


Spoiler
Postać pozostaje w śpiączce leczniczej.
Obudzenie do odegrania online.
tekst alternatywny

Penturion

  • Pentruion.2697
  • *
  • Wiadomości: 241
  • Płeć: Mężczyzna
  • "Kto często działa z zaskoczenia, często wygrywa."
    • Karta Postaci
    • Tytuly
Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #823 dnia: Styczeń 12, 2019, 10:09:19 am »
Mężczyzna wziął kubek z herbatą i skinął z wdzięcznością, dopiero po fakcie orientując się, że kobieta ma zasłonięte oczy. "Dziękuję." powiedział wtedy krótko. "Jeśli chodzi o ranę, to po walce z nekromantą. Załatwiła skurw..." urwał. Zamilkł na chwilę. "...skurczybyka." stwierdził po tym jak znalazł odpowiednie zastępstwo. "Tyle, że gnida najpierw trafił w jej rękę swoim pociskiem, a później posłał na nią ożywieńca, który skoczył do niej, wbił się w nogę i wysadził się raniąc jej cały brzuch. Z resztą sama widz..." znów na chwilę urwał w niezręcznym zastanowieniu. "...wiesz, jak to paskudnie wyglądało." Wziął łyk herbaty, po czym westchnął cicho. "Jest pani w stanie określić ile czasu zajmie rekonwalescencja pani Penturii?" Chwycił kubek w obie dłonie, jakby chciał je ogrzać od ciepłego naczynia. Niemal cały czas miał wzrok utkwiony gdzieś w przestrzeni, od czasu do czasu tylko skupiając źrenice na kobiecie.

Zina Noctis

Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #824 dnia: Styczeń 12, 2019, 12:31:49 pm »
Medyczka skierowała twarz w stronę rozmówcy i jak mówił lekko uniosła prawą brew.
- Naprawdę miło jest słyszeć jak starasz się uważać na słowa.
Posłała tez uśmiech w jego stronę i obróciła twarz w stronę wejścia do lecznicy.
- Parę dni. to dopiero początek leczenia i nie powiem konkretnej daty. A nie chcę jej tylko podleczyć i wypościć.
tekst alternatywny