Forum

 

Autor Wątek: Lecznica - Sala ogólna.  (Przeczytany 39355 razy)

0 użytkowników i 7 Gości przegląda ten wątek.

Ereltana

Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #735 dnia: Sierpień 13, 2018, 12:58:07 am »
Hadvag nie czekał długo, właściwie dledwo jego posladki klapnęły na łózku pojawiła sie przy nim Erel, która przyglądała się zaledwie chwilę, lecz z różnych stron jego liniejącemu ramieniu. - Zajmę się tym, bo grozi ci martwica, a w efekcie amputacja. - Stwierdziła ze spokojem, jakby mówiła o ciasteczkach. Po czym rozluznila zacisk i skoncentrowała się na przepływie krwi, pozwoliła jej wypływać do niewielkiego naczynia przypominającego słoik, koncentrując się na tej czynności, by starannie oczyścić ranę. - Bedę musiala ci podać kilka środków, które zneutralizują resztki trucizny. - Chciała coś dodać, ale się powstrzymała, jedynie uśmiechnęła się do niego ciepło, jakby ta mina miała uspokajać ich oboje.

Odeszła na chwilę, by przyjśc z niewielkim kieliszkiem, w którym parowała jakaś substancja o turkusowym odcieniu. - To powinno pomóc, prosze nie przejmuj się smakiem, tylko wypij. - Podała kieliszek do wypicia popielcowi.

Hadvag

  • Wiadomości: 13
    • Tytuly
Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #736 dnia: Sierpień 13, 2018, 01:13:06 am »
Również mało przejęty wziął w pazury kieliszek i wypił na raz po czym odstawił go obok. Przyglądał się jak krew spływa do naczynia i z nostalgicznym uśmiechem patrzył jak je napełnia. - Amputacja? Po tylu latach walki wystarczy mi że oddycham by móc dalej walczyć. - Gdy uniusł kącik ust w uśmiechu osłaniając kły mimowolnie wydał z siebie cichy warkot. - Powiedz Duszyczko ile masz wiosen? - Zabrzmiał trochę jak staruch mimo groźnego ochrypłego basu. W oczach miał nostalgie i obojętność. Jakby nie obchodziło go czy żyje.

Ereltana

Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #737 dnia: Sierpień 13, 2018, 09:36:39 am »
Podniosła lekko brew, gdy zadał jej pytanie, nie spodziewała się tego widocznie i mruknęła - Musiałabym ponownie przeliczyć, chyba pięć... znaczy... dwadzieścia pięć. - Rzucila dość bezwiednie, bowiem widać było, że od momentu gdy płyn powędrował do jego ust wydawała się bardzo skoncentrowana. Skupiała się na tym jak substancja rozprowadza się w jego organizmie, jej oczy błyszczały nienaturalnie, jak to zazwyczaj gdy uzewnętrzniała Tanę. Popielec mógł czuć lekkie mrowienie nad raną, przy kręgosłupie, może nawet odrętwienie w samej przedniej łapie.

Zamrugala, po czym posmarowała okolice maścią, zwłaszcza w miejscach ubytku futra. Dopiero po tym nałożyła opatrunek i odetchnęła z ulgą. - Do tygodnia powinno sie zagoić, ale zostałeś zarażony pewną odmianą trupiej zgnilizny. - Stwierdziła ze spokojem. - Zatem przez jakiś czas mogą występować psychiczne skutki uboczne choroby, nie wiem do końca jakie, bo każdy reaguje inaczej, nie mniej to całkowicie minie za nie wiecej niż dwa tygodnie. - Uśmiechnęła się do niego. - Nie ma potrzeby byś przebywał w lecznicy, lecz jeśli coś cię zaniepokoi daj znać.

Kaeiles Mathre

  • Elienta.8029
  • *
  • Wiadomości: 1292
  • Płeć: Kobieta
  • Czerp z życia garściami, niczego nie żałuj
  • Tytuły Dodatkowe Egzekutor (RP) Opiekun (RP)
    • Tytuly
Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #738 dnia: Sierpień 13, 2018, 03:33:48 pm »
Kulejąc na lewą nogę weszła do lecznicy, kostur, który zazwyczaj lądował na jej plecach, teraz znajdował się w jej prawej dłoni, lico przeważane spokojne i łagodne, teraz ozdobione było delikatnym grymasem bólu, stanęła w progu i wychyliła się szukając wzrokiem medyka.

Ereltana

Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #739 dnia: Sierpień 13, 2018, 04:20:45 pm »
Erel opuścila Hadvaga udając się do Nassana, który leżal na sąsiedniej pryczy. Nim przystąpiła do jego opatrywania przysłoniła stanowisko parawanem.

W tym czasie do Kae podszedł młodzieniec o imieniu Kai z identyfikatorem asystenta medyka przyczepionym do piersi na jego nieskazitelnie czystym, jasnym fartuchu. Uśmiechnął się przyjaznie do egzekutorki, mówiąc przyjemnym dla ucha głosem - Witam paną Egzekutor. - Po czym ostrożnie podał jej ramię, by pomóc się dostać na jedno z wolnych łóżek, a następnie niczym kelner w ekskluzywnej restałuarcji przyniósł jej na tacce dwie mikstury w kieliszkach, które jej zaoferował. - Ta powinna uśmieżyc ból, a tamta wspomoże organizm po utracie krwi. - Spojrzal jej w oczy pełnym wspólczucia wzrokiem - Obejrzę ranę, jeśli został przecięty mięsień, lepiej jeśli zajmie sie tym ktoś bardziej doświadczony, ale jeśli to tylko obrażenie powierzchowne, osobiście to opatrzę, gdy tylko mikstura zacznie działać.

Kaeiles Mathre

  • Elienta.8029
  • *
  • Wiadomości: 1292
  • Płeć: Kobieta
  • Czerp z życia garściami, niczego nie żałuj
  • Tytuły Dodatkowe Egzekutor (RP) Opiekun (RP)
    • Tytuly
Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #740 dnia: Sierpień 13, 2018, 07:19:49 pm »
Widząc podchodzącego asystenta skinęła głową na przywitanie
- Witaj, nie chcę zajmować miejsca niepotrzebnie - sięgnęła po środki - rana łydki z naderwaniem ścięgna, więc to nic niebezpiecznego raczej bolącego.

Visterion

Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #741 dnia: Sierpień 14, 2018, 10:58:04 am »
Wszedł do lecznicy i przystanął w jakimś miejscu, w którym by nie przeszkadzał. Rozejrzał się po pomieszczeniu, szukając wzrokiem jakiegoś wolnego medyka. Co chwilę zmienia postawę, widocznie mając problem z znalezieniem jakiejś wygodnej.

Ereltana

Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #742 dnia: Sierpień 14, 2018, 12:36:15 pm »
Chłopak ostrożnie obejrzał łydkę Kae, jakby upewniając się, że to co mówi jest prawdą, odkazil ranę. Po czym posmarował ją maścią i jakimś innym dziwnym mazidłem, które sprawiło, że skóra sama się skleiła, jakby zszyta. - Z tym ścięgnem to bym uważał, dlatego założę na razie jakiś usztywniacz, by go nie nadwyrążać. - Co tez uszcynił po tych słowach i ledwo co ukończyl nad jego plecami stanęła Erel, która zakończyła opatrywanie Nassana.

Erel przez chwilę przyglądała się pracy Kaia i potaknęła głową usmiechając się do Kae - Witaj Kae, cieszę się, ze Kai się tobą zajął... jednak przez jakiś czas nie obciążałabym tej nogi za bardzo.

Po tych słowach zerknęła na Visteriona, przyglądająć mu sie swoimi błyszczącymi oczami, starając się wyłowić zródło problemu.

Visterion

Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #743 dnia: Sierpień 14, 2018, 12:51:48 pm »
Nie kazał Erel się domyślać i odezwał się zaraz po dostrzeżeniu, że medyczka mu się przygląda.
- Cześć Erel. Wielki brzydal rzucił mną o ścianę i teraz mam coś rąbnięte w plecach. Chyba mi się dysk wysunął. Albo coś, nie jestem pewny.

Czekał na odpowiedź, gotowy udzielić więcej informacji lub podążyć za poleceniami Erel.

Ereltana

Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #744 dnia: Sierpień 14, 2018, 02:27:39 pm »
- Witaj - Rzuciła zbliżając się do Visteriona. - Widzę, że o własnych siłach jeszcze doszedłeś, więc uszkodzenie nie jest aż tak poważne.- Uśmiechnęła się przy tym i kontynuuje - Zdejmij zatem górną część kombinezonu, bo czeka cię masaż. - Na słowo "masaż" od razu zareagowal jeden z nornich asystentów, o imieniu Ulfar, który podszedł do stanowiska, które zajął Visterion i zaczął tozciągać sobie palce dłoni, szczykając przy tym nimi głośno, na jego dobrodusznym obliczu pojawił się szeroki uśmiech.

Visterion

Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #745 dnia: Sierpień 14, 2018, 03:20:14 pm »
Zadarł głowę w górę by zerknąć na twarz Uldara. Przełknął ślinę i zaraz potem zastosował się do poleceń. Czekając ciąg dalszy mruknął jeszcze cicho:
- Czas najwyższy, by ktoś wymyślił przeszczep mózgu do golema...

Ereltana

Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #746 dnia: Sierpień 14, 2018, 04:10:44 pm »
Uśmiechnęła się ciepło do Visteriona. - Nie obawiaj się, Ulfar ma doświadczenie w ugniataniu ciasta, ponoć kiedyś pracował w piekarni.
Norn zaśmial się wesoło na slowa medyczki i zajął miejsce na stołku obok leżącego na brzuchu Visteriona, obejrzał jego posiniaczine plecy i mruknął - Ponaciągam to i owo, by to co wyskoczyło... spowrotem. - To mówiąc zabrał się za naciąganie Visteriona, łapiąc go swoimi wielkimi dłonmi, niczym małą szmacianą lalkę. Jego ruchy jednak nie były brutalne i bolesne, nie mniej było w nich pewne zdecydowanie, a po jakims czesie asura mógl odczuć lekkie pieczenie i chrupnięcie, jakby rzeczywiscie to co nie było na miejscu już na nie wskoczyło. PO tym norn ostrożnie ułożył go na swoje miejsce, a sprawę przekazał Erel.

Podziękowała odchodzącemu nornowi i sięgnęła po maści, oraz zwoją moc, ochładzajac stłuczenia i obolałe miejsce na kręgosłupie, po czym posmarowała mu całe plecy mascią regenerującą. - Poleż tak przez godzinkę, aż się wchłonie, a po tym możesz się ubrać i nie ma sensu byś pozostawał u nas na noc. - Po tych słowach nałożyła mu jedynie jakąś wilgotną szmatkę, na plecy a całego przykryła kocem.


Visterion

Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #747 dnia: Sierpień 14, 2018, 05:21:40 pm »
Zniósł cierpliwie wszystkie zabiegi i podziękował za nie. Jeśli nikt nic więcej od niego nie chciał, po około godzinie opuścił lecznicę.

Kaeiles Mathre

  • Elienta.8029
  • *
  • Wiadomości: 1292
  • Płeć: Kobieta
  • Czerp z życia garściami, niczego nie żałuj
  • Tytuły Dodatkowe Egzekutor (RP) Opiekun (RP)
    • Tytuly
Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #748 dnia: Sierpień 14, 2018, 06:03:16 pm »
- Dziękuję za pomoc - jej twarz rozpogodziła się, skinęła głową Visterionowi oraz Erel - dobrze, widzieć Cię Erel w swoim żywiole, spróbuję ją nie odciążać - odpowiedziała medyczce.

Ereltana

Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #749 dnia: Sierpień 15, 2018, 09:26:43 am »
Podeszła jeszcze do Kae i sprawdziła opatrunek na łydce, skupiła się przez chwilę by swą mocą przyspieszyc jej gojenie, a egzekutorka mogła odczuć przyjemny chłod wokół rany. - Nie powinny nastąpić żadne komplikacje, a za dwa dni możesz przyjść na zdjęcie opatrunku.- Uśmiechnęła się ciepło do kobiety.