Forum

 

Autor Wątek: Lecznica - Sala ogólna.  (Przeczytany 39359 razy)

0 użytkowników i 7 Gości przegląda ten wątek.

Red Noctis

  • ArtanisJoy.7640
  • Wiadomości: 60
  • Płeć: Mężczyzna
    • Tytuly
Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #720 dnia: Sierpień 07, 2018, 05:13:55 pm »
Chciał przypiąć się do podanego napoju. Jednak Emma przestrzegając zasady by nie pił łapczywie dawkowała mu wodę małymi łykami. Gdy już nasycił pierwsze pragnienie i zwilżył gardło pomacał się po głowie.
- Niech to - stęknął - chyba oberwałem mocniej niż myślałem.
Skupił wzrok na Emmie
- Kalii nie ma? Ale jak to?...
Powróciło jednak najważniejsze i uniósł się
- Zina! Odzyskała przytomność? Co z nią? - rozejrzał się. - Gdzie jest? Jak się czuje? Muszę się dowiedzieć. Zobaczyć ją...
Chciał wstać wiec ruszył się gwałtownie. Syknął czyjąc, że udo jest grubo omotane opatrunkiem.
Nic takiego jak "leżeć i odpoczywać" nie mieściło się widocznie w słowniku tego pana w stosunku do tematu żony i dzieci.
tekst alternatywny

Silver Sharpeye

  • Wiadomości: 9
    • Tytuly
Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #721 dnia: Sierpień 07, 2018, 05:23:10 pm »
Na uprzejmość Niny Popielka odpowiedział mruknięciem
- W porządku.
Po czym dodała unosząc łeb.
- Nie jestem członkiem waszego bractwa. Jestem tu... bo mam coś do zrobienia.
Sapnęła i potrząsnęła łbem jak by odganiając wahanie.
- Egzekutywa? To wasi przywódcy? Gdzie ich - zerknęła jednak na strażników i już chciała dokończyć, lecz usłyszała głos Red'a i jej uszy poruszyły się gwałtownie.
- Obudził się - stwierdziła. - Dobrze.
Jak by coś sobie przypominając podrapała się w swędzący pod opatrunkiem gojący się bark.
- Czy ludzkim kobietom nic nie jest? Małej jasnowłosej co ją tu przyniósł ten co się obudził i tej drugiej... czerwonej, małej magiczce. Ten bark... Musiałam je zasłonić. Samiec tej drugiej chyba mnie tu przytargał. Nic im nie jest?

Ereltana

Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #722 dnia: Sierpień 07, 2018, 05:54:31 pm »
Weszła do lecznicy słysząc zamieszenie, nie chciała chyba pozostawiać tego w rękach jej niewinnego i nieświadomego personelu. Podeszła najpierw do Reda.

- Ach... Red, masz tu miksturkę wzmacniającą, powinieneś je pijać codziennie przez tydzień. - Przeszła do razu do rzeczy, wciskając mężczyźnie niewielką buteleczkę. - Nie jest uzależniająca, ale po prostu uzupełni ci brak krwi. - Jeśli Red to wypił, mógł przysiąc, że jednym ze składników była ... czekolada, a sam napój miał dość przyjemny smak. - Zajmujemy się tu tylko doprowadzaniem was do odpowiedniego stanu użytkowania. - Powiedziała to tonem konserwatora golemów. - Jednak od ciebie zależy czy nasze starania pójdą na marne. - Po tych słowach uśmiechnęła się ciepło do Reda. - Zapewne niedługo pojawi się Zina i ona odpowie na twoje pytania, bowiem my jesteśmy tylko obcymi osobami, które zrządzeniem losu grzebią jedynie w waszych bebechach i nikt nas nie wtajemnicza w prywatne sprawy pacjentów. - Stwierdziła spokojnie z nieschodzącym z ust uśmiechem. - Jednak chętnie pomogę ci. - Po czym sięgnęła w bok i podała mu parę kul do chodzenia. - Powodzenia.

Miała nadzieję, że jej wywód usłyszy również popielka, bowiem nie leżała tak daleko, a jej ton był zupełnie normalnej głośności. Jednak Erel dla upewnienia się, odeszła od Reda i zbliżyła się do Silver Sharpeye. Uśmiechnęła się do popielki, a jej głos przybrał barwę niesamowicie uprzejmą – Proszę się nie martwić, pacjentom, którzy tu przybyli nic już nie grozi.- Po czym sęgnęła po zawiniątko, w którym było cos co przypominało gumowy sznurek, owinęła wokół obu dłoni i zaczęła go rozciągać z prawej, i lewej strony, mówiąc przy tym – Przez miesicąc, proszę wykonywać codziennie cwiczenia, o takie – tu wykonała kolejne ruchy rozciągające sznurek, przy czym głownie pracowało jedno ramię. – Wzmocnią one pani bark, wtedy przestanie pani odczuwać dyskomfort. - Stwierdziła wręczając popielce sznurek. - Na dreczące panią pytania napewno odpowiedzą osoby, które panią tu sprowadziły, bowiem ani ja, ani mój personel nie zostaliśmy w te sprawy wtajemniczeni. Czy mogę w czymś jeszcze pani pomóc?

Red Noctis

  • ArtanisJoy.7640
  • Wiadomości: 60
  • Płeć: Mężczyzna
    • Tytuly
Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #723 dnia: Sierpień 07, 2018, 07:35:34 pm »
Red skinął z uśmiechem Emmie i posłał Erel kose spojrzenie, jednak wypił posłusznie co mu podała i mlasnął lekko językiem przyjemnie zaskoczony smakiem. Wziął do ręki kule i oparł je o łóżko z boku.

Wysłuchał oświadczenia informacyjno-pouczającego i brew mu windowała się co raz wyżej w trakcie jego trwania. A gdy i Popielka otrzymała podobne spytał głosem spokojnym i lekkim.
- Czy doszło do jakichś wewnątrz gildyjnych niesnasek między stanowiskami i funkcjami kiedy mnie nie było? Mam wrażenie, że o nic wielkiego nie spytałem poza tym jak się czuje moja żona. Na marginesie, wierzę Ci na słowo, że jest cała i wolał bym by nie była zła, że brak mi cierpliwości.
Poprawił się lekko i potarł opatrzone udo.
- A tu dostaję wywód na temat nie mieszania spraw prywatnych i tym podobne. Wybacz, lecz patetyzm z jakim to wszystko mówisz jakoś dziwnie brzmi. Zły dzień? Czy tylko od tak odcinasz się od bycia jedną z naszej wielkiej wesołej dysfunkcyjnej i patologicznej gildyjnej rodziny zostając "tylko" medykiem na służbie. Hm? - zagadnął uprzejmie ze swoim łobuzerskim uśmiechem
tekst alternatywny

Silver Sharpeye

  • Wiadomości: 9
    • Tytuly
Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #724 dnia: Sierpień 07, 2018, 07:48:53 pm »
Parsknęła na zachowanie Red'a kpiąco, lecz gdy Erel podeszła do jej łóżka i pokazała co tam ma i co ONA ma z tym robić - zdębiała.
- Żarty jakieś? - spytała poważnie chociaż zduszony głos lekko jej zadrżał od wewnętrznego rozbawienia. - Mam łazić z tym i bawić się jak szczeniak przed Farar'em - zawiesiła spojrzenie na medyczce gdy ta mówiła, lecz gdy wręczała jej sznurek bezwiednie i jak by odruchowo wyciągnęła po niego łapę. Wlepiła wzrok w to co trzymała z lekko zdetonowanym wyrazem pyska, a gdy Erel zadała jej pytanie potrząsnęła łbem marszcząc lekko nos.
- Nie za dobrze rozumiem wasze słowa. O ile dobrze usłyszałam mam czekać na polecenia waszych przełożonych co ze mną, a nie szwendać się i zadawać pytania?

Ereltana

Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #725 dnia: Sierpień 07, 2018, 09:11:39 pm »
Uśmiechnęła się  popielki słysząć jej słowa. - Właśnie tak jest jak pani mówi, ktoś tu panią sprowadził, ustawił przy drzwiach dwóch strażników... zapewne nie bez przyczyny, zatem w jego gestii jest opiaka nad panią jak nad swoim gościem.- po czym dodała z promiennym uśmiechem - Niestety sugerowałabym by pozostać, do czasu aż się ktoś po panią zgłosi, ale jakby się pani nudziła, to Ingred jest świetnym żonglerem, a Nina zna parę akrobatycznych sztuczek. Nasz personel służy pomocą. - Zakończyła kłaniajać się lekko, by podejśc do Reda.

Popatrzala na niego tak dziwnym wzrokiem, jakby pomylił ją z kimś innym i powiedziała do niego spokojnym tonem. - Jestem tylko medykiem, a nie egzekutorem i nikt mi się nie tłumaczy, jedynie wymaga się ode mnie by pacjenci opuszczali to miejsce w stanie lepszym niż przychodzą.- Po czym dodała uśmiechając się do niego - Oberwałeś mocno w głowę i przez jakiś czas mogą ci się mylić pewne rzeczy, ale to przejdzie, starałama się jak mogłam by zmiany pourazowe były jak najmniejsze, jednak mogą wystąpić mroczki przed oczami, czy zaniki pamięci, a nawet mogą ci się mylić niektóre słowa. - Szeptem do mężczyzny jakby chciała go pocieszyć - Przez parę dni możesz obrażać kogo zechcesz, a ja ci wypisze usprawiedliwienie, które pózniej dołaczysz do przeprosin.

Zozejrzała się po pomieszczeniu, niczym władca zamku sprawdzajacy barykady i ustawienie łuczników, a w jej spojrzeniu nie było widać żadnego zainteresowania sprawami gildyjnych małżęństw, czy też ich potomstwa, chyba że przyjda do niej z kaszlem czy ranami, to już na biureczku miała przygotowane lizaki w kubeczku, niczym bukiet kwiatów, w które zaopatrywała ją pewna dentystka z Boskiej Przystani.

Silver Sharpeye

  • Wiadomości: 9
    • Tytuly
Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #726 dnia: Sierpień 08, 2018, 02:56:15 pm »
Miała na końcu języka odpowiedź na sugestię zabawiania jej przez medyków-kuglarzy jak zasugerowała jej biała medyczka. Pochyliła jednak tylko leciutko łeb w geście podziękowania i odwzajemnienia jej ukłonu po czym zerknęła znów niepewnie na trzymany w łapie sznurek.
- Dziękuję - mruknęła.
Postanowiła poczekać z zadaniem kilku pytań Red'owi. Sugestia, że po oberwaniu w łeb może mu się coś plątać nie tylko ją rozbawiła widocznie, ale też skutecznie zachęciła do cierpliwości. Zaczęła z wahaniem próby "zabawy" sznurkiem.

Red Noctis

  • ArtanisJoy.7640
  • Wiadomości: 60
  • Płeć: Mężczyzna
    • Tytuly
Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #727 dnia: Sierpień 08, 2018, 03:44:24 pm »
Po jej słowach i "spojrzeniu" uniósł obie dłonie wewnętrznymi stronami ku niej w geście "nie było pytania" z uśmiechem i wyrazem twarzy pod tytułem: "ktoś tu jednak za dużo mikstur wdycha"
- Miałem tylko na myśli to czy ktoś zakazał Ci zachowywać się empatycznie po przekroczeniu tego przybytku, że się tak oficjalnie odnosisz i odpowiadasz na pytania, czy sama tak zadecydowałaś. Na misjach wszak pomagasz i interesujesz się tym co z innymi członkami gildii.
Pomacał opatrunek czerepu i parsknął lekko po jej konspiracyjnej końcowej ofercie.
- Powiedziała kobieta która nosi za pazuchą garście martwych szczurów i tuli kryształową kurę... - kaszlnął lekko w pięść i uniósł dłoń jak uczeń do odpowiedzi - Uprzedzając jednak wykończenie mnie po tych słowach. Czy to we śnie, czy w inny ciekawy sposób podpisany później jako zgon z przyczyn niezależnych od personelu, czy z przyczyn niekoniecznie naturalnych acz widowiskowych, chciałbym przypomnieć o owym usprawiedliwieniu urazem głowy.
Wyszczerzył zęby i dodał przymilnie z sympatią
- Nie bocz się na mnie Pani "Obca" - zaakcentowane z wesołością - Medyczko. Wdzięczny jestem Ci za poskładanie w jeden kawałek.
tekst alternatywny

Ereltana

Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #728 dnia: Sierpień 08, 2018, 05:51:01 pm »
Uśmiechnęła się do Reda ciepło, jak bardzo empatyczny medyk do pacjenta. - Zapewne niedługo się pojawi Zina, ostatnio widziałam ją na nogach jak tu zajmowała się Zlatą, ale teraz nie wiem gdzie jest. Jeśli była z wami jakaś inna kobieta, to nie pojawiła się tutaj. - Skinęła do Ingreda porozumiewawczo. - Do tego czasu Ingred was uraczy popisem żonglerki, a ja zajmę się innymi sprawami.
Po jej słowach na jej miejscu pojawił się sporych rozmiarów norn, który pociesznie zaczął podrzucać niewielkie pileczki, można było naliczyć ich aż osiem, a Erel oddaliła się zając innymi pacjentami.

Zina Noctis

Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #729 dnia: Sierpień 08, 2018, 09:11:57 pm »
Dziewczyna bezszelestnie wślizgnęła się do sali ogólnej. Wpadła na stolik potrząsając naczyniami i kubkami na nim.
- Tego mebla nie pamiętam - zaśmiała się melodyjnym głosem - słyszałam, że się już wybudziłeś Red - powiedziała mniej więcej w stronę głosu męża.
Przekręciła powoli twarz w stronę głosu Erel. - radzisz sobie jakoś z nożyczkami moja droga? - mówiąc to przeczesała swoje włosy. Palce zaczepiły o skołtunione kawałki. - jak na razie nie ma siły bym to mogła rozczesywać. A do tego jak zaczepiają o cokolwiek to mam problem póki co.
Ruszyła macając drogę stopą. Jak natrafila na łózko zgrabnie przysiadła i wyciągnęła dłonie w stronę Reda.
- Dobrze, że się już obudziłeś.
tekst alternatywny

Red Noctis

  • ArtanisJoy.7640
  • Wiadomości: 60
  • Płeć: Mężczyzna
    • Tytuly
Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #730 dnia: Sierpień 08, 2018, 10:23:09 pm »
Widząc Zinę i to jak sie porusza przez moment nie dotarło do niego co się stało. Po chwili jednak jego pierś zdusił bolesny skurcz. Dłuższą chwilę zajął mu powrót do pionu i wypowiedzenie choćby słowa.
- Maleńka... - praktycznie wyszeptał. Nabrał oddechu i ujął dłonie Ziny po czym lekko dotknął palcami policzka, kciukiem zaś musnął ją tuż pod okiem. - Co się stało? - bardzo się starał nie okazać jak go przeraziło co zrozumiał.
tekst alternatywny

Ereltana

Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #731 dnia: Sierpień 09, 2018, 01:07:56 am »
Spojrzała na Zinę, gdy ta przemieszczała się po lecznicy. - Nina może ci pomagać w porannej toalecie, jeśli przyjdziesz do lecznicy, nie ma sensu ich obcinać. - Przygląda się chwile kobiecie - Potrzebujesz szczotke z krótkim włosiem, a ja nie radzę sobie z nożyczkami na tyle, by to wyglądało jakoś... po ludzku. - Uśmiechnęła się lekko - Mogłabym cie jedynie ufryzować na sylvari. - Po tych słowach zostawiła małżęństwo samo sobie.

Zina Noctis

Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #732 dnia: Sierpień 09, 2018, 07:13:45 am »
Erel odprowadził jeszcze melodyjny śmiech dziewczyny.
- Będziemy musiały jeszcze porozmawiać za chwilę!
Rzuciła tak, by mieć pewność, że medyczka usłyszy. Zwróciła twarz w kierunku dotyku i głosu Reda. Uśmiech nie schodził jej z twarzy.
- To nic. Przejściowe najprawdopodobniej a mam już wprawę. Tylko muszę sobie przypomnieć to i owo po prostu.  Erel dokonała prawdziwych cudów a ja muszę się dostosować do zmian. Najważniejsze, że nic ci nie jest - zrobiła pauzę - jeszcze. Bo wkurzanie kogokolwiek, kto cie karmi lub leczy nie jest zbyt dobrym pomysłem - wzięła oddech głębszy - a teraz niech ci się serducho nie ściska, nie zamartwiaj się. Jestem bezpieczna. Teraz powiedz mi co zamierzasz dalej.

tekst alternatywny

Ereltana

Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #733 dnia: Sierpień 12, 2018, 06:01:57 pm »

Spoiler
Restart czasu, bowiem przybywa eventów i rannych

Hadvag

  • Wiadomości: 13
    • Tytuly
Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Odpowiedź #734 dnia: Sierpień 12, 2018, 09:43:58 pm »
Wielki popielec siada na jednej z prycz i czeka aż ktoś przyjdzie. Ma czarniejącą nie krwawiącą
 ranę na ramieniu. Widocznie obwiązał ramię sznurkiem by trucizna się nie rozprzestrzeniła poza ramię.